Całą serię przeczytałam, ho ho!, w gimnazjum, czyli lat trochę temu. I, masz rację - czyta się ją bardzo lekko. Dla osób, tych młodszych i nieco starszych, którzy lubią przyjemnie napisane książki fantastyczne, jest idealna. :)
Jest mi strasznie wstyd, że nie przeczytałam tej serii, zawsze wymigując się, że jestem już za stara. Chociaż ostatni tom jest schematyczny, kusi mnie ten lekki styl autora. Cytat też kusi... No i widziałam ekranizację pierwszego tomu - podobała mi się bardzo, więc zapewne książka spodobałaby mi się jeszcze bardziej.
Co do filmów, nieco odbiegają od książki. Chociażby wiekiem postaci. Niemniej, same w sobie są przyjemne dla oka i choć czasy fascynacji serią mam za sobą, to z chęcią obejrzę kolejne części, kiedy się ukażą. :)
Przeczytałam całą serię, ale średnio mi się podobała. Idealni bohaterowie, niczym z Harry'ego Pottera (Percy-Harry , Grover - Ron, Annabeth - Hermiona). Całość infantylna i mocno przewidywalna, zwłaszcza dla kogoś znającego mitologię. Nie wiem, może miałam za duże oczekiwania, po tylu zachwytach. Mnie nie urzekło.
To Książka dla dzieci/młodzieży, które nie znają za dobrze mitologii ;) A bohaterzy na moje oko lepiej wypadają, niż ci z Pottera - są bardziej sympatyczni. Od tego typu książki po prostu nie można wymagać więcej.
Przyznam szczerze, że nie słyszałam wcześniej o tej serii, ale to chyba jednak książki nie do końca dla mnie. Lubię kiedy fabuła jest "soczysta" - dużo się dzieje, bohaterowie są dobrze nakreśleni ;)
Mam prawie 17 i muszę przyznać, że seria, przeczytana dwa miesiące temu, naprawdę mnie zauroczyła. Nie będę udawać, że nie widzę jej wad, bo to by było mocne kłamstwo - tym bardziej, że te wady sprawiały, że dopiero za trzecim/czwartym razem udało się przeczytać serie - choć to i tak mniej niż w przypadku "Władcy Pierścieni". Zalety jednak wygrały. Książki mają momenty, gdzie są naprawdę mądre, kilka ciekawych wątków, a bohaterowie budzą sympatię. No i... mam dziwną słabość, której nie potrafię wyjaśnić, do wybrańców, bohaterów, ratowania świata, rycerskiego zachowania itd. Seria była naprawdę miła, czytało się miło, zajęło to mało czasu - a przecież nie zawsze trzeba czytać/oglądać/słuchać rzeczy, których interpretacja zajmuje godziny. Miły odpoczynek między większymi powieściami. Tylko absolutnie nie czytajcie sequeli!!!
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
"Ostatni olimpijczyk" jeszcze przede mną. Muszę w końcu dokończyć tę serię. :)
OdpowiedzUsuńCałą serię przeczytałam, ho ho!, w gimnazjum, czyli lat trochę temu. I, masz rację - czyta się ją bardzo lekko. Dla osób, tych młodszych i nieco starszych, którzy lubią przyjemnie napisane książki fantastyczne, jest idealna. :)
OdpowiedzUsuńJest mi strasznie wstyd, że nie przeczytałam tej serii, zawsze wymigując się, że jestem już za stara. Chociaż ostatni tom jest schematyczny, kusi mnie ten lekki styl autora. Cytat też kusi... No i widziałam ekranizację pierwszego tomu - podobała mi się bardzo, więc zapewne książka spodobałaby mi się jeszcze bardziej.
OdpowiedzUsuńCo do filmów, nieco odbiegają od książki. Chociażby wiekiem postaci. Niemniej, same w sobie są przyjemne dla oka i choć czasy fascynacji serią mam za sobą, to z chęcią obejrzę kolejne części, kiedy się ukażą. :)
UsuńOj, właśnie filmy to masakra :c Efekty specjalne kują w oczy i w stosunku do książek są bardzo, bardzo głupie.
UsuńTen typ wolałabym jednak obejrzeć :)
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam całą serię, ale średnio mi się podobała. Idealni bohaterowie, niczym z Harry'ego Pottera (Percy-Harry , Grover - Ron, Annabeth - Hermiona). Całość infantylna i mocno przewidywalna, zwłaszcza dla kogoś znającego mitologię. Nie wiem, może miałam za duże oczekiwania, po tylu zachwytach. Mnie nie urzekło.
OdpowiedzUsuńTo Książka dla dzieci/młodzieży, które nie znają za dobrze mitologii ;) A bohaterzy na moje oko lepiej wypadają, niż ci z Pottera - są bardziej sympatyczni. Od tego typu książki po prostu nie można wymagać więcej.
UsuńPrzyznam szczerze, że nie słyszałam wcześniej o tej serii, ale to chyba jednak książki nie do końca dla mnie. Lubię kiedy fabuła jest "soczysta" - dużo się dzieje, bohaterowie są dobrze nakreśleni ;)
OdpowiedzUsuńMam całą serie w domu ale jakoś nie miałam okazji przeczytać :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Agaa
http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/
Mam prawie 17 i muszę przyznać, że seria, przeczytana dwa miesiące temu, naprawdę mnie zauroczyła. Nie będę udawać, że nie widzę jej wad, bo to by było mocne kłamstwo - tym bardziej, że te wady sprawiały, że dopiero za trzecim/czwartym razem udało się przeczytać serie - choć to i tak mniej niż w przypadku "Władcy Pierścieni". Zalety jednak wygrały. Książki mają momenty, gdzie są naprawdę mądre, kilka ciekawych wątków, a bohaterowie budzą sympatię. No i... mam dziwną słabość, której nie potrafię wyjaśnić, do wybrańców, bohaterów, ratowania świata, rycerskiego zachowania itd. Seria była naprawdę miła, czytało się miło, zajęło to mało czasu - a przecież nie zawsze trzeba czytać/oglądać/słuchać rzeczy, których interpretacja zajmuje godziny. Miły odpoczynek między większymi powieściami. Tylko absolutnie nie czytajcie sequeli!!!
OdpowiedzUsuńLOTR to jednak trochę inny poziom. Albo człowiek będzie uwielbiał Tolkiena, albo będzie miał problem z przeczytaniem jego dzieł.
Usuń