środa, 25 stycznia 2017

Krew i Stal: W Martwicę


20 komentarzy:

  1. Przeraża mnie już sama okładka, opis natomiast zdecydowanie zachęca..

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przyjemnie czyta się Twoje recenzje. Szkoda, że książka nie spełniła oczekiwań.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobra recenzja. Po książce spodziewałem się dużo więcej (świetne oceny na portalach etc.), a koniec końców okazała się po prostu średnia. Szkoda. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. High fantasy to jednak nie moja bajka, choć czasem się skuszę. Szkoda mi jednak czasu na książkę, w której bohaterowi są mało charakterystyczni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, ja niestety nie polubiłabym się z tą książką.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogromnie przypadłą mi do gustu ta historia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę straszy ta okładka. Niestety szkoda, że trochę średniowieczna, bo to nie jest moja bajka.
    Pozdrawiam,
    galantyka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. większość fantasy nawiązuje do średniowiecza ;)

      Usuń
  8. Zdecydowanie nie jest to książka dla mnie, chociaż uwielbiam fantastykę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie słyszałam o tej książce, a brzmi naprawdę całkiem nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie jest to książka dla mnie..
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  11. Mogłabym się przekonać, jednak nie wiem czy przypadłaby mi do gustu :) Jeśli ją dorwę, to na pewno dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Akurat nie są to moje klimaty. Ale okładka ksiązki bardzo mi się podoba.
    pozdrawiam!
    zapraszam do siebie na recenzję Margo polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Próbowałam, naprawdę, ale nie umiałam się wciągnąć, każda strona mnie męczyła, a bohaterów i tak nie znałam, a same imiona mi się myliły. Może kiedyś wrócę do tej ksiązki, może.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przez tego bohatera zbiorowego którego mamy do połowy historii. Nie dziwię Ci się ;)

      Usuń
    2. Czasami bohater zbiorowy wypada całkiem znośnie, ale tu... No cóż, jestem na nie. Ciężko było się wciągnąć w historię, kiedy nawet nie odróżniało się bohaterów, nie było wiadomo o co i o kogo chodzi no i w ogóle wielki mindfuck. :p

      Usuń
  14. Już po opisie miałam myśl, że to może być książka, których na tym rynku wiele. Twoja recenzja tylko utwierdziła mnie w tym przekonaniu ;). Uch, nie lubię takiej "podróżniczej" fantastyki, podczas której praktycznie nic się nie dzieje, a bohaterowie niczym się nie wyróżniają i mozna ich wrzucić do wora o nazwie "zapomnienie". Mam nadzieję, że przyszłe książki będą dla ciebie lepsze :D.
    Obserwuję i będę częściej wpadać :). Pozdrawiam.
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi tam bohaterowie przypadli o gustu, sama książka za to była aż za bardzo tajemnicza i to mnie lekko nużyło :D Za to uniwersum dużo powiedzieć nie umiem, ono po prostu sobie było xD Jednak mi się książka podobała, bo lubię takie klimaty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona nie była tragiczna ale mnie nudziła. Też nie mam nic przeciwko takim klimatom, ale jednak Łukawski mi nie podszedł. Za to Piskorski (ktorego zamawialam razem z tą książka) już jak najbardziej.

      Usuń
  16. Jeeju, ale magiczny blog <3 Serio, dopiero na niego trafiłam i od razu czuć ten fantastyczny klimat. Brawo ^^
    Co do książki, to ani nie czytałam, ani raczej nie mam zamiaru. Opis co prawda brzmi ciekawie, ale trochę zniechęciła mnie Twoja opinia. Mam naprawdę 2483240 innych książek, które chcę przeczytać bardziej :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony