Nie znam Pana, pewnie dlatego, że mało się interesuję reportażem. Lektura raczej nie dla mnie, ale może kiedyś w przyszłości... czemu nie :) Obserwuję i pozdrawiam :)
Nigdy nie przepadałam za książkami tego typu, ale dla tak krótkiej i jak wspominasz ciekawej książki warto poświęcić wieczór :) Pozdrawiam, Aleksandra (Strefa bez Stresu)
Gdy byłam młodsza, mama czytała biografię Kapuścińskiego, a ja do niej zaglądałam (choć najbardziej ciekawiły mnie zdjęcia tam zamieszczone :p). Później było mi dane przeczytać fragmenty kilku reportaży i od tego czasu naprawdę chcę lepiej poznać się z twórczością pana Ryszarda. :D
Nie zdarzyło mi się jeszcze czytać żadnej biografii, ale niedługo postaram się za takową sięgnąć. W końcu trzeba poznawać różne gatunki, a nie w kółko czytać to samo :)
Moja przyjaciółka ma fioła na punkcie Kapuścińskiego, a że zbliżają się jej urodziny, muszę jej kupić jakiś zbiór reportaży czy coś :D Ja sama o tym panu mam dość ograniczoną wiedzę (aż wstyd), ale planuję nadrobić. To jeden z takich twórców, którego po prostu wypada kojarzyć :) rude-pioro.blogspot.com
Często uczniowie narzekają na listę lektur, ale dla mnie włącznie z okresem szkoły średniej nie był to większy kłopot. Właściwie to lubiłam je czytać, fabuły bywały dla mnie interesujące, a przy okazji można było poznać ówczesne zwyczaje, realia. Teraz na studiach mam o wiele więcej czytania i w sumie nie żałuję, że we wcześniejszych latach edukacji czytałam praktycznie wszystkie lektury (jakiś wyjątek mógł się zdarzyć w gimnazjum, które uznaję za moją fazę buntu XD), bo jestem teraz bardziej przystosowana do odbioru różnego rodzaju tekstu. Kapuścińskiego oczywiście kojarzę. ;) Książka widzę krótka, a fakt, że pisana w formie wywiadu pewnie sprawia, iż pochłania się ją jeszcze szybciej. W dodatku inspirują mnie podróże, więc być może sięgnę kiedyś po Autoportret reportera. ;) Pozdrawiam! Unambitious33.blogspot.com
Rewelacyjną biografię Kapuścińskiego napisał Artur Domosławski - "Kapuściński non - fiction". Podoba mi się w niej pełen obiektywizm, którego brakuje w większości biografii znanych osób. Jeśli nie czytałaś, bardzo polecam :)
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Nie znam Pana, pewnie dlatego, że mało się interesuję reportażem. Lektura raczej nie dla mnie, ale może kiedyś w przyszłości... czemu nie :)
OdpowiedzUsuńObserwuję i pozdrawiam :)
Nigdy nie przepadałam za książkami tego typu, ale dla tak krótkiej i jak wspominasz ciekawej książki warto poświęcić wieczór :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Aleksandra (Strefa bez Stresu)
ile ksiazek wow:)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawa recenzja, myślę, że skuszę się po tą książkę:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSama chętnie bym przeczytała :)
OdpowiedzUsuńZ jego reportażami spotkałam się już w gimnazjum, więc podejrzewam, że niedługo sięgnę po tą pozycję! :D
OdpowiedzUsuńRyszard Kapuściński to jeden z cenionych autorów, na których nigdy nie mogę znaleźć czasu. Ale ta pozycja wydaje mi się bardzo zachęcająca :)
OdpowiedzUsuńNie znam tego Pana ale myślę, że sięgnę po tą książke by się czegoś dowiedzieć :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Agaa
http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/
Gdy byłam młodsza, mama czytała biografię Kapuścińskiego, a ja do niej zaglądałam (choć najbardziej ciekawiły mnie zdjęcia tam zamieszczone :p). Później było mi dane przeczytać fragmenty kilku reportaży i od tego czasu naprawdę chcę lepiej poznać się z twórczością pana Ryszarda. :D
OdpowiedzUsuńUwielbiam reportaże Kapuścińskiego :)
OdpowiedzUsuńNie zdarzyło mi się jeszcze czytać żadnej biografii, ale niedługo postaram się za takową sięgnąć. W końcu trzeba poznawać różne gatunki, a nie w kółko czytać to samo :)
OdpowiedzUsuńPozdrowionka,
kiedyś blackeley, teraz Obserwatorium Gwiazd
trudno to nazwać biografią. To po prostu zbiór wywiadów z Kapuścińskim ;)
UsuńMoja przyjaciółka ma fioła na punkcie Kapuścińskiego, a że zbliżają się jej urodziny, muszę jej kupić jakiś zbiór reportaży czy coś :D Ja sama o tym panu mam dość ograniczoną wiedzę (aż wstyd), ale planuję nadrobić. To jeden z takich twórców, którego po prostu wypada kojarzyć :)
OdpowiedzUsuńrude-pioro.blogspot.com
Jak byś chciała kupić jej coś niekoniecznie tego autora - "Jądro Dziwności" jest całkiem OK, a poza tym jest dostępne ;)
UsuńNie czytałam nigdy reportaży , tego pana kojarzę bo jak byłam na humanistyce w liceum to uczyliśmy się o nim :)
OdpowiedzUsuńGdyby nie to, że nie gustuję w takich gatunkach, to pewnie by mnie ona zaciekawiła
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
To Read Or Not To Read
Ja nawet nie wiem kto to :P I nie lubię autobiografii :P
OdpowiedzUsuńEj no, nie mów, że go w szkole nie masz. Otwórz podręczniki z polskiego i szukaj w spisie tekstów Kapuścińskiego. Znajdziesz na 99%
UsuńCoś kojarzę tego Pana ze szkoły, ale kiedy to było :)
OdpowiedzUsuńZapraszam na bloga i wspólnej obserwacji
http://fashionlikealife.blogspot.com/
Często uczniowie narzekają na listę lektur, ale dla mnie włącznie z okresem szkoły średniej nie był to większy kłopot. Właściwie to lubiłam je czytać, fabuły bywały dla mnie interesujące, a przy okazji można było poznać ówczesne zwyczaje, realia. Teraz na studiach mam o wiele więcej czytania i w sumie nie żałuję, że we wcześniejszych latach edukacji czytałam praktycznie wszystkie lektury (jakiś wyjątek mógł się zdarzyć w gimnazjum, które uznaję za moją fazę buntu XD), bo jestem teraz bardziej przystosowana do odbioru różnego rodzaju tekstu.
OdpowiedzUsuńKapuścińskiego oczywiście kojarzę. ;) Książka widzę krótka, a fakt, że pisana w formie wywiadu pewnie sprawia, iż pochłania się ją jeszcze szybciej. W dodatku inspirują mnie podróże, więc być może sięgnę kiedyś po Autoportret reportera. ;)
Pozdrawiam!
Unambitious33.blogspot.com
Rewelacyjną biografię Kapuścińskiego napisał Artur Domosławski - "Kapuściński non - fiction". Podoba mi się w niej pełen obiektywizm, którego brakuje w większości biografii znanych osób. Jeśli nie czytałaś, bardzo polecam :)
OdpowiedzUsuń