wtorek, 14 lutego 2017


10 komentarzy:

  1. Tę książkę mam na półce już od dawien dawna, ale jakoś nie mam na nią weny. Pewnie kiedyś przeczytam, ale na razie strasznie odciągam to w czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Omg, to wydanie jest cudne! Pewnie mój zachwyt spowodowany jest tym, że już nie mogę się patrzeć na to, co standardowo oferuje Fabryka Słów.
    O "Cieniorycie" wcześniej w ogóle nie słyszałam i na razie wątpię, żebym po nią sięgnęła. Muszę najpierw nadrobić inne zaległości :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fabryka ma swój styl już wyrobiony no XD Co zrobić. Ale też porządnie wydają, jeśli o okładki i grafiki chodzi.

      Usuń
  3. kompletnie nie kojarzę autora ale okładka jest bardzo efektywna ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Krwistość w fantasy mi nie przeszkadza, bardzo chętnie sięgnę po książkę, zapowiada się interesująco. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam tej książki, ale może kiedyś ją przeczytam
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że zapowiada się dobrze, mogłabym dać jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio szukam dobrego fantasy, nie będącego młodzieżówką z wiele razy przerabianymi schematami. :D Zainteresuję się twórczością pana Piskorskiego.

    OdpowiedzUsuń
  8. mocny, ostry i ironiczny - kupiłaś mnie tym <3
    Oh, ponowna korekta, skąd ja to znam... Dziś pisałam recenzję Sztyletu rodowego i też mam takie wrażenie przy tej książce.

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony