Omg, to wydanie jest cudne! Pewnie mój zachwyt spowodowany jest tym, że już nie mogę się patrzeć na to, co standardowo oferuje Fabryka Słów. O "Cieniorycie" wcześniej w ogóle nie słyszałam i na razie wątpię, żebym po nią sięgnęła. Muszę najpierw nadrobić inne zaległości :D.
mocny, ostry i ironiczny - kupiłaś mnie tym <3 Oh, ponowna korekta, skąd ja to znam... Dziś pisałam recenzję Sztyletu rodowego i też mam takie wrażenie przy tej książce.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Tę książkę mam na półce już od dawien dawna, ale jakoś nie mam na nią weny. Pewnie kiedyś przeczytam, ale na razie strasznie odciągam to w czasie :)
OdpowiedzUsuńOmg, to wydanie jest cudne! Pewnie mój zachwyt spowodowany jest tym, że już nie mogę się patrzeć na to, co standardowo oferuje Fabryka Słów.
OdpowiedzUsuńO "Cieniorycie" wcześniej w ogóle nie słyszałam i na razie wątpię, żebym po nią sięgnęła. Muszę najpierw nadrobić inne zaległości :D.
Fabryka ma swój styl już wyrobiony no XD Co zrobić. Ale też porządnie wydają, jeśli o okładki i grafiki chodzi.
Usuńkompletnie nie kojarzę autora ale okładka jest bardzo efektywna ;)
OdpowiedzUsuńKrwistość w fantasy mi nie przeszkadza, bardzo chętnie sięgnę po książkę, zapowiada się interesująco. :)
OdpowiedzUsuńBookendorfina
Nie czytałam tej książki, ale może kiedyś ją przeczytam
OdpowiedzUsuńZapraszam http://natalie-forever.blogspot.com
Myślę, że zapowiada się dobrze, mogłabym dać jej szansę :)
OdpowiedzUsuńOstatnio szukam dobrego fantasy, nie będącego młodzieżówką z wiele razy przerabianymi schematami. :D Zainteresuję się twórczością pana Piskorskiego.
OdpowiedzUsuńZachęcająca, ale nie do końca :P
OdpowiedzUsuńmocny, ostry i ironiczny - kupiłaś mnie tym <3
OdpowiedzUsuńOh, ponowna korekta, skąd ja to znam... Dziś pisałam recenzję Sztyletu rodowego i też mam takie wrażenie przy tej książce.