Ja tam lubię science-fiction w każdej postaci :) i zawsze chętnie czytam o wymysłach ludzkiej wyobraźni. Tą lekturę mam jeszcze przed sobą i koniecznie muszę ją przeczytać w wakacje! Pozdrawiam serdecznie
Ja źle wspominam aż tak dobre promocje :/ Raz kupiłam "bogini oceanu" i nie była warta nawet tych 3 złotych . Z powodu okładki raczej nigdy bym po tą książkę nie sięgnęła nawet w takiej cenie, jednak muszę przyznać, że mnie do niej przekonałaś. Bardzo podoba mi się to, że znajdują się tu myśli filozoficzne. Lubię takie rzeczy :D Na pewno jak będę miała taką okazję to po nią sięgnę :D Buziaki :* pomiedzy-wersami.blogspot.com
No nie wiem, nie wiem, jakoś nie jestem do końca przekonana. Chyba nie są to moje klimaty. Za science-fiction nigdy nie przepadałam, o autorze nie słyszałam, a o książce tym bardziej nie. Tym razem raczej się nie skuszę.
Za 10zł jeszcze chyba nie kupiłam książki, ale za 14,99zł owszem ;D U mnie w Saturnie jest stoisko z książkami i tam większość jest właśnie po tyle. Większość to kryminały, czyli mój świat. Podejrzewam, że jakieś SF też by się znalazło. Tak naprawdę jak komuś zależy, to zawsze znajdzie coś ciekawego po niskiej cenie ;) Tylko trzeba poszukać.
Mnie jakoś do tej książki specjalnie nie ciągnie... SF czasami przeczytam, ale nie jestem pewna czy ta pozycja akurat by mi się spodobała. Biorąc pod uwagę to, że w większości to obyczajówka.
Powiem szczerze, że za 10 zł to w życiu nie dorwałam żadnej książki. Ilekroć sięgam po jakąś z niższej półki cenowej, trafia mi się tak beznadziejna, że sam opis mnie odstrasza. Chyba nie umiem szukać :v. Ten "Wydrążony Człowiek" wydaje się całkiem ciekawy. Może kiedyś sięgnę. Ej ja tam czytam wszystkie gatunki :P. Co za różnica czy o miłości, jednorożcach, czy kosmitach. Dobra książka to dobra książka. Pozdrawiam, Sowa
Oj, gatunek robi swoje :) Osobiście mam swoje ulubione, ale sięgnę w sumie po wszystko. Albo inaczej: nie boję się niczego, tylko nie wszystko mnie interesuje na tyle, by to kupić :D Ale SF potrafi przerazić słownictwem i innymi takimi...
Mam dziwną awersję do science-fiction. Ten gatunek kojarzy mi się tylko i wyłącznie z podróżami w kosmosie, choć wiem, że jest to tylko ułamek całości. No i te nieszczęsne dystopie/antyutopie, które też często są zaliczane do sci-fi - czy słusznie, nie wiem ("Igrzyska śmierci", "Starter"). W sumie chętnie sięgnęłabym po sci-fi nieco... bardziej typowe? Nie wiem jak to określić. :p
Ja podchodzę do SF, niczym przysłowiowy "pies do jeża". Lema nie lubię. Ale wypatrzyłam kilka takich smaczków, które mi się spodobały, nawet bardzo.
"Wydrążony człowiek" może się okazać dla mnie strzałem w dziesiątkę, właśnie przez to, że nie jest typowym SF i pozwala na poznanie stylu Autora. Wówczas można z większym zaufaniem sięgnąć po inne Jego dzieła. Poza tym ta historia przypomina mi jakiś film... który bardzo mi się podobał, ale nie pamiętam niestety tytułu (zawsze mam z tym problem).
Widzisz, a ja się nie boję sci-fi, po prostu go nie lubię :P Także nie skuszę się :D Hm, też lubię polować na tanie książki, ale zazwyczaj jednak po opisach. Też można trafić na mega książki :D
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Ja tam lubię science-fiction w każdej postaci :) i zawsze chętnie czytam o wymysłach ludzkiej wyobraźni. Tą lekturę mam jeszcze przed sobą i koniecznie muszę ją przeczytać w wakacje!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
SF to nie mój gatunek. Więc nie będę sobie robić parcia na szkło, żeby ją mieć ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Lady Spark
[kreatywna-alternatywa]
Ja źle wspominam aż tak dobre promocje :/ Raz kupiłam "bogini oceanu" i nie była warta nawet tych 3 złotych .
OdpowiedzUsuńZ powodu okładki raczej nigdy bym po tą książkę nie sięgnęła nawet w takiej cenie, jednak muszę przyznać, że mnie do niej przekonałaś. Bardzo podoba mi się to, że znajdują się tu myśli filozoficzne. Lubię takie rzeczy :D Na pewno jak będę miała taką okazję to po nią sięgnę :D
Buziaki :*
pomiedzy-wersami.blogspot.com
No nie wiem, nie wiem, jakoś nie jestem do końca przekonana. Chyba nie są to moje klimaty. Za science-fiction nigdy nie przepadałam, o autorze nie słyszałam, a o książce tym bardziej nie. Tym razem raczej się nie skuszę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!!
Szukam po omacku bloga ktory skutecznie nawroci mnie na czytanie... Zostane. Poczytam.
OdpowiedzUsuńMiło mi, ale czytanie to nie religia, by się na nie nawracać ;)
UsuńOkładka bardzo ciekawa, recenzja też - SF nie jest moją ulubioną kategorią ale...może kiedyś 😊
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
http://cojaczytuje.blogspot.com
Za 10zł jeszcze chyba nie kupiłam książki, ale za 14,99zł owszem ;D U mnie w Saturnie jest stoisko z książkami i tam większość jest właśnie po tyle. Większość to kryminały, czyli mój świat. Podejrzewam, że jakieś SF też by się znalazło. Tak naprawdę jak komuś zależy, to zawsze znajdzie coś ciekawego po niskiej cenie ;) Tylko trzeba poszukać.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Mi i za 2zł kiedyś całkiem znośna lektura się trafiła ;)
UsuńMnie jakoś do tej książki specjalnie nie ciągnie... SF czasami przeczytam, ale nie jestem pewna czy ta pozycja akurat by mi się spodobała. Biorąc pod uwagę to, że w większości to obyczajówka.
OdpowiedzUsuńPowiem szczerze, że za 10 zł to w życiu nie dorwałam żadnej książki. Ilekroć sięgam po jakąś z niższej półki cenowej, trafia mi się tak beznadziejna, że sam opis mnie odstrasza. Chyba nie umiem szukać :v.
OdpowiedzUsuńTen "Wydrążony Człowiek" wydaje się całkiem ciekawy. Może kiedyś sięgnę.
Ej ja tam czytam wszystkie gatunki :P. Co za różnica czy o miłości, jednorożcach, czy kosmitach. Dobra książka to dobra książka.
Pozdrawiam,
Sowa
Oj, gatunek robi swoje :) Osobiście mam swoje ulubione, ale sięgnę w sumie po wszystko. Albo inaczej: nie boję się niczego, tylko nie wszystko mnie interesuje na tyle, by to kupić :D Ale SF potrafi przerazić słownictwem i innymi takimi...
UsuńMam dziwną awersję do science-fiction. Ten gatunek kojarzy mi się tylko i wyłącznie z podróżami w kosmosie, choć wiem, że jest to tylko ułamek całości. No i te nieszczęsne dystopie/antyutopie, które też często są zaliczane do sci-fi - czy słusznie, nie wiem ("Igrzyska śmierci", "Starter"). W sumie chętnie sięgnęłabym po sci-fi nieco... bardziej typowe? Nie wiem jak to określić. :p
OdpowiedzUsuńTaak to jest też sf, ale o dobrą młodzieżowkę z tego gatunku bardzo trudno.
UsuńJa podchodzę do SF, niczym przysłowiowy "pies do jeża". Lema nie lubię. Ale wypatrzyłam kilka takich smaczków, które mi się spodobały, nawet bardzo.
OdpowiedzUsuń"Wydrążony człowiek" może się okazać dla mnie strzałem w dziesiątkę, właśnie przez to, że nie jest typowym SF i pozwala na poznanie stylu Autora. Wówczas można z większym zaufaniem sięgnąć po inne Jego dzieła. Poza tym ta historia przypomina mi jakiś film... który bardzo mi się podobał, ale nie pamiętam niestety tytułu (zawsze mam z tym problem).
Od zawsze podziwiam osoby, które tak lubią czytać książki :) !
OdpowiedzUsuńhttp://zanett01.blogspot.co.uk/
W tym nie ma nic do podziwiania ;)
UsuńNiestety nie do końca w moim stylu, ale nigdy nie mówię nigdy :)
OdpowiedzUsuńWidzisz, a ja się nie boję sci-fi, po prostu go nie lubię :P
OdpowiedzUsuńTakże nie skuszę się :D
Hm, też lubię polować na tanie książki, ale zazwyczaj jednak po opisach. Też można trafić na mega książki :D
No, opisy też się sprawdzają, ale akurat w tym przypadku kupiłam ją przez nazwisko :D
Usuń