poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Państwo opiekuńcze: Taki mały miszmasz

9 komentarzy:

  1. Myślałam, że będzie o Norwegii. Jeden z reportaży też ma podobną nazwę do tej. Niestety temat Grecji niezbyt mnie interesuje...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej ja serio lubię twoje recenzje takich właśnie książek ;) Okej, JESZCZE po żadną nie sięgnęłam, ale mam gdzieś z tyłu głowy to, co o nich mówisz i kiedyś przyjdzie czas, że je upoluję i przeczytam, zobaczysz!
    Trzymaj się ciepło ;)
    Q.

    www.doinnego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem i dla trzech dobrych esejów warto po publikację sięgnąć, niekoniecznie teraz, bo obecnie w innym zagadnieniu siedzę, ale za jakiś czas. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem, czy udałoby mi się przebrnąć przez temat :) Przyznaję bez bicia - jestem kiepska w czytaniu książek :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozycja raczej nie dla mnie ;) Może to i błąd, ale po prostu nie umiem przekonać się do takich publikacji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzadko sięgam po takie publikacje. Może w wolnej chwili, ale na razie spasuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie lubię tego typu książek i po prostu nie sądzę aby mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio lubię sięgać po tego typu publikacje, jednak ta nie wydaje mi się konieczna. Nie sądzę, by cokolwiek wniosła do mojego myślenia :)

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony