wtorek, 14 sierpnia 2018

Kości proroka: Bułgarska zagadka

18 komentarzy:

  1. Raczej nie dla mnie, ale musiałabym najpierw spróbować żeby się przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie polecasz, nie bedę sprawdzała w takim razie :) Piękne zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że książka nie okazała się lepsza :/
    Pozdrawiam, Alice

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dłuższego czasu ta książka na mnie czeka. Nie wiem kiedy ją przeczytam, i mam po Twojej recenzji obawy względem niej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam zamiar zabrać tę książkę na wakacje w Bułgarii :D ciekawe jak mi się spodoba :D Na wakacjach oczekuje czegoś bardzo lekkiego i niewymagającego, więc może mi się spodoba :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Może sprawdzę na własnej skórze, ale nie w tym momencie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Więc to dobrze, że nie kupiłam tej książki, a miałam to w planach ;) dzięki za szczerą recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Romanse raczej rzadko czytam, wiec nie mam pojęcia czy przypadnie mi do gustu. Wole raczej szukać w innych gatunkach. Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie planowałem tego raczej czytać, ale teraz wiem na pewno, że nie planuję. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam szczerze, że swego czasu miałam ochotę na tę książkę, bo lubię takie klimaty, jednak teraz sama nie wiem, czy warto:)
    Pozdrawiam, Justyna z http://livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem mniej więcej w połowie tej powieści, zatem bardzo zaciekawiło mnie zdanie wyrażone przez inną doświadczoną czytelniczkę. Przyznać muszę, że nie zgadzam się praktycznie z żadnym zarzutem postawionym przez Ciebie w recenzji. Owszem, nie jest to powieść wpisująca się w kanony bestsellerów literatury pięknej, ale nazwanie jej niewymagającą, czy porównywanie do romansów lub,o zgrozo, do przygodowych, pozbawionych podstaw historycznych, powieści Dana Browna, uważam za bardzo krzywdzące. Dodam, że lubię powieści Browna, ale stanowią one dla mnie zupełnie inną kategorię wagową😉 Jak jednak wspomniałam, nie skończyłam jeszcze czytać tej niezwykle bogatej w fakty historyczne jak i legendy, symbole i ich fachowe objaśnienia powieści, zatem nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić do przeczytania moich odczuć za kilka dni. Bo przecież istnieje szansa, że czytając kolejne 250 stron, diametralnie zmienię zdanie, nieprawdaż? Pozdrawiam dziękując za bardzo dobrą recenzję, która pozwoliła na wyrażenie dwóch bardzo różnych opinii😊.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat porównania do romansów w tekście nie ma. Wątek romantyczny w książce bezsprzecznie jest, a osoby czytające niewymagające romanse moim zdaniem się w niej odnajdą (choćby przez brak stylizacji językowej), ale przecież nie piszę, że "Kości proroka" są jak romans. ;P Wiadomo też, że Brown ma swój specyficzny sposób pisania, ale tak czy siak to on zaczął modę na sięganie po tego typu motywy. Jak pisałam w tekście - doceniam reascherch autorki, tu naprawdę odwaliła dobrą robotę. Tylko sama wartość literacka powieści jest mierna.

      Usuń
  12. O, a mi się ta książka ogromnie podobała! I według mnie wszystkie wątki na końcu idealnie się ze sobą zgraly! O ile wątek współczesny i ten dziwny wątek romantyczny nie porwał mnie jakoś niesamowicie, o tyle wątek Bogumiłów był dla mnie ogromnie ciekawy. Co do Jana Chrzciciela - ja na ten temat wiedziałam bardzo mało, więc te fragmenty książki nie były dla mnie nudne. I przy okazji - tyle tam się znalazło ciekawostek o Bułgarii! Dla mnie to jedna z lepszych książek przeczytanych w tym roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie fragmenty o Bogumiłach były najciekawsze. Aż się chciało wygooglować, co to takiego dokładnie było.

      Usuń
  13. Mam tę książkę na półce i niebawem mam ją zamiar przeczytać. Jestem ciekawa moich odczuć :)

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony