czwartek, 16 sierpnia 2018

Banda niematerialnych szaleńców: Duchy w młodzieżowej konwencji



13 komentarzy:

  1. Czytałam już opinię, że to książka zdecydowanie dla młodszych czytelników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem. :D Fajnie sprawdzi się na prezent dla tej młodszej młodzieży.

      Usuń
  2. Juz raczej pod młodzież nie podpadam, wiec pewnie mi nie przypadnie do gustu, ale okładka bardzo przyciągnęła mój wzrok! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Grafika na okładce jest genialna, a najlepszy jest pomysł, że świeci w ciemności :) Ale sama książka raczej do gustu by mi nie przypadła ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno młodzież mam za sobą a zwłaszcza młodsza młodzież ale lubie baśnie, lubię czasem przeczytać dobrą młodzieżówkę. Ta ma przyciągającą wzrok okładkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marysia się tu popisała, bardzo spodobała mi się jej książka! Teraz czekam na kontynuację:)
    Pozdrawiam, Justyna z http://livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiedziałabym - źle nie jest, ale dobrze w sumie też nie. Ma jeszcze sporo braków warsztatowych. ;P

      Usuń
  6. Bardzo fajny pomysł:) na pewno będę mieć tą książkę na oku!

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o tej książce na Youtubie i nawet zaglądnęłam na kanał autorki, ale od razu wiedziałam, że prawdopodobnie ta książka do mnie nie przemówi. Wiele dziewczyn się nią zachwycało i polecało ją każdemu, ale ja jakoś nie za dobrze czuję się czytając o świecie widzianym przez 14-nastolatka. Mimo wszystko muszę Ci przyznać rację, że okładka jest fantastyczna!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że jeśli ktoś ma jakiekolwiek "ale" do zachowania Marysi na Youtube (a ja mimo wszystko mam, nie oglądam jej) to ta książka mu się nie spodoba - sporo jest w niej autorki. :D

      Usuń
  8. Czyli nie dla mnie - a szkoda, bo tytuł i okładka jakiś czas temu przykuły moją uwagę. Wolę jednak ksiązki o nieco bardziej uniwersalnym charakterze - taki Baśniobór jest chyba dla zbliżonej wiekowo grupy docelowej, ale językowi i stylowi Mulla (zwłaszcza w oryginale) daleko do infantylnych, dzięki czemu przy tej serii dobrze się bawiłam. Tu - nie będę ryzykować.

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony