Ja jakoś nie za bardzo jestem fanką reportażu, ale nie przeczę, że czasem sięgam. Rosją może nie interesuje się, aż nadto, ale od czasu do czasu wypadałoby przeczytać i co takiego dzieje się u naszych wschodnich sąsiadów, więc nie wykluczone, że z czasem do lektury zajrzę.
W naszej świadomości, zwłaszcza ostatnio, utarły się pewne stereotypy o Rosji i być może warto byłoby je sobie zweryfikować. Radko sięgam po reportaże, ale nie mówię tej książce nie :)
Może to i całkiem ciekawy reportaż, ale sama nie wiem. Jasne, reportaż zawsze będzie z jakiejś perspektywy, w pełny obiektywizm nie wierzę, jeżeli Autor tam żył i ma ewidentnie jakieś nastawienie wobec tego kraju. Jednak nie lubię widzieć tego wprost. W każdym razie może sama sprawdzę :)
Nie da się napisać w pełni obiektywnego... czegokolwiek. Tego po prostu nie da się zrealizować. Ale tu... miałam wrażenie, że autor nie oddziela swojego zdania od swojej obserwacji.
To nie do końca jest tak, że Europa krytykuje Rosję z samej zasady. Ja osobiście nie rozumiem krytykowania Rosjan, ale ich politykę owszem. Trudno winić ludzi za to, że są tak owładnięci propagandą, że uważają Putina za boga i sądzą, że u nich życie wygląda wspaniale. A prawda jest taka, że poziom życia jest tam cholernie niski i każdy zdaje sobie z tego sprawę oprócz Rosjan. Tam kiedy ktoś z opozycji zaczyna zbyt głośno się przeciwstawiać, to po prostu po cichu go eliminują. I nikt nawet nie daje sobie sprawy z tych mechanizmów władzy. Putin śmieje się w twarz i Trumpowi, i Europie, bo chociaż to szaleniec, to piekielnie inteligentny szaleniec. Jak zabijać ludzi, którzy nie służą jego reputacji też dobrze wie, bo w przeszłości służył w KGB. Tak więc ta cała krytyka nie jest nieuzasadniona. Oczywiście mam tu na myśli politykę, nie na przykład mentalność ludzi. Ten pierwszy reportaż bardzo mnie zaciekawił, ale w najbliższym czasie raczej po ten zbiór nie sięgnę. Wolałabym coś stricte politycznego ;)
Ja dobrze znam te wszystkie argumenty. Polityka jak polityka - na pewno lepsza niż ta europejska. Putin jest przynajmniej konkretny i robi wszystko, co się da dla swojego kraju (o co trudno go winić). Z tego, co się orientuje propaganda propagandą, ale oni aż tak zaczarowani mitem Putina nie są, mają swoje do powiedzenia, a że on sobie może robić trochę co chce to już inna bajka. W Europie też to się robi, tylko jeszcze ciszej zazwyczaj :D Że Putin śmieje się w twarz Europie mogę się do pewnego stopnia zgodzić, ale wiesz, ja na jego miejscu też bym się z nas śmiała. Tupiemy nóżką, pierdoląc o pokoju na świecie i nic nie robiąc, zachowując się jak dzieci. A przynajmniej jakiś czas temu Putin raczej pozytywnie był nastawiony do Trumpa. Jak jest teraz, nie wiem.
Putin robi wszystko, co się da dla siebie, nie dla swojego kraju. Okej, stara się uczynić z Rosji mocarstwo, dba o gospodarkę, ekonomię, a kraj to przede wszystkim ludzie, a on dla ludzi nie robi nic. Masz rację, też uważam to za hipokryzję, aby nieustannie mówić o potrzebie pokoju na świecie, ale nie robić nic w tym kierunku. Oczywiście, że oboje się do siebie uśmiechają, wymieniają uściski dłoni i podpisują umowy handlowe. Ale prawda jest taka, że USA Rosji nie zagrozi, a Putin doskonale zdaje sobie sprawę, że to on dyktuje warunki.
No właśnie nie do końca, w Rosji oprócz państwowych, jest bardzo dużo prywatnych przedsiębiorstw, które np. eksportują surowce, więc pieniądze trafiają przede wszystkim do ich kieszeni. Oczywiście im większy zysk, tym więcej podatku dla państwa, ale te pieniądze wcale nie idą dla ludzi, lecz chociażby na utrzymanie wojska. Tam poziom życia jest naprawdę niski...
By wyjaśnić, o co chodzi, musiałabym zrobić Ci kilka długich wykładów, a wybacz, specem niestety nie jestem, by to robić ;/ Nie chce też pisać wypracowania w komentarzach, czy coś, a mam wrażenie, że źle rozumujesz, jeśli o ekonomię chodzi. Zerknij na: "Cnotę egoizmu" Rand (bo filozofia dot. państwowości także) "Ekonomię w jednej lekcji" Hazelita (bo podstawa ekonomii) Może jeszcze na "Kalkulację ekonomiczną w socjalizmie" Misesa (bo krótkie i w sumie... paradoksalne :D) Ogarnij podstawy - wtedy będę miała po prostu na czym Ci tłumaczyć :) Bo jak ja zacznę je wykładać to się obie zgubimy.
Ja też nie jestem ekspertem, dopiero kończę gimnazjum xD Rozumuję na podstawie tego, co słyszę i czytam, ale zdaję sobie sprawę, że brakuje mi dużo wiedzy ekonomicznej. Dziękuję za tytuły książek, jak będę miała czas, to na pewno przeczytam, bo temat jest ciekawy, tyle że nie mam z kim o tym porozmawiać. Chciałabym, aby ktoś przedstawił mi trochę fachowej wiedzy, bo jeśli ktoś ma wyrobione poglądy, to zawsze warto tego posłuchać, właśnie o to chodzi, aby wyłapywać luki w rozumowaniu. Kiedy sięgnę po te książki, to skonfrontuję swoją wiedzę z tym, co autor chciał przekazać. Niestety na panią od wos-u nie mam co liczyć...
Fachowej wiedzy niestety trzeba szukać głównie w książkach :c Nawet na wykładach tyle się nie dowiesz. I akurat te pozycje są tak jasne, że wiesz... nie powinnaś mieć problemu ze zrozumieniem o co chodzi :) Jedynie skupić się na tym trzeba.
Ja właśnie strasznie nie lubię takie uogólniania i hejtowania, chociażby Rosji, tylko dlatego, że to Rosja właśnie. Bardzo fajna recenzja! www.evelinebison.pl
Nielubimy Rosji (ja lubię i język, i kulturę i historię) bo tak - własnie tak jak napisałaś. A ten kraj to inna kultura niż np. w Ameryce, dlatego tak wszystko może autora dziwić. Wychował się w innym społeczeństwie, wśród innych ludzi, innych światopoglądów i może dlatego tak odebrał Rosję, a my, którzy tak jakby jesteśmy z nimi dość blisko, pochodzimy od Słowian, to większość w tej książce wydaje się nam nie satysfakcjonujące.... Trochę chaotycznie, ale mam nadzieję że zrozumiałaś moją wypowiedź. :)
Hm, z jednej strony jestem zaintrygowana, a z drugiej... Nie wiem, czy mnie do tej książki ciągnie :P Pewnie gdyby wpadła mi w ręce, to przeczytałabym z ciekawości, ale raczej nie będę się specjalnie za nią rozglądała. W sumie te hejty na Rosję można porównać do tego, co często (niestety) słyszę w gronie swojej rodziny - tj. hejt na Niemców. Bo wojna. Ludzie, to było prawie wiek temu! Serio, rozwala mnie ten argument, ani jednego Niemca nie znają, ale twierdzą, że są paskudni :D rude-pioro.blogspot.com
Brzmi bardzo ciekawie! I zgadzam się w pełni, że ogólnie w Europie panuje "moda" na zwalanie wszystko na złą Rosję, która owszem, może i święta nie jest, ale w zasadzie to samo można powiedzieć o każdym państwie w Europie. Świetna recenzja, z chęcią sięgnę po ten reportaż. Pozdrawiam :)
Kupić nie kupię, z tych samych powodów - co prawda u mnie zamiast fantastyki jest historia, ale też niespecjalnie chce mi się wydawać pieniądze na coś, co może się okazać niewypałem. Ale jakby mi się tak udało dorwać to w bibliotece to bardzo chętnie. No i zdjęcie cudo.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Jak to mówią, Rosja to nie kraj, Rosja to stan umysłu.
OdpowiedzUsuńPo książkę raczej nie sięgnę :)
Pozdrawiam!
Ja jakoś nie za bardzo jestem fanką reportażu, ale nie przeczę, że czasem sięgam. Rosją może nie interesuje się, aż nadto, ale od czasu do czasu wypadałoby przeczytać i co takiego dzieje się u naszych wschodnich sąsiadów, więc nie wykluczone, że z czasem do lektury zajrzę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
W naszej świadomości, zwłaszcza ostatnio, utarły się pewne stereotypy o Rosji i być może warto byłoby je sobie zweryfikować. Radko sięgam po reportaże, ale nie mówię tej książce nie :)
OdpowiedzUsuńTa lektura akurat wręcz na siłę zdaje się te stereotypy potwierdzać ;P
UsuńNie lubię jak książka powiela stereotypy. To tak jakby o Polsce ktoś napisał, że wszędzie, brud, smród, ubóstwo i złodzieje. Tym razem odpuszczę :)
OdpowiedzUsuńMoże to i całkiem ciekawy reportaż, ale sama nie wiem. Jasne, reportaż zawsze będzie z jakiejś perspektywy, w pełny obiektywizm nie wierzę, jeżeli Autor tam żył i ma ewidentnie jakieś nastawienie wobec tego kraju. Jednak nie lubię widzieć tego wprost. W każdym razie może sama sprawdzę :)
OdpowiedzUsuńNie da się napisać w pełni obiektywnego... czegokolwiek. Tego po prostu nie da się zrealizować. Ale tu... miałam wrażenie, że autor nie oddziela swojego zdania od swojej obserwacji.
UsuńTo nie do końca jest tak, że Europa krytykuje Rosję z samej zasady. Ja osobiście nie rozumiem krytykowania Rosjan, ale ich politykę owszem. Trudno winić ludzi za to, że są tak owładnięci propagandą, że uważają Putina za boga i sądzą, że u nich życie wygląda wspaniale. A prawda jest taka, że poziom życia jest tam cholernie niski i każdy zdaje sobie z tego sprawę oprócz Rosjan. Tam kiedy ktoś z opozycji zaczyna zbyt głośno się przeciwstawiać, to po prostu po cichu go eliminują. I nikt nawet nie daje sobie sprawy z tych mechanizmów władzy. Putin śmieje się w twarz i Trumpowi, i Europie, bo chociaż to szaleniec, to piekielnie inteligentny szaleniec. Jak zabijać ludzi, którzy nie służą jego reputacji też dobrze wie, bo w przeszłości służył w KGB. Tak więc ta cała krytyka nie jest nieuzasadniona. Oczywiście mam tu na myśli politykę, nie na przykład mentalność ludzi.
OdpowiedzUsuńTen pierwszy reportaż bardzo mnie zaciekawił, ale w najbliższym czasie raczej po ten zbiór nie sięgnę. Wolałabym coś stricte politycznego ;)
Ja dobrze znam te wszystkie argumenty. Polityka jak polityka - na pewno lepsza niż ta europejska. Putin jest przynajmniej konkretny i robi wszystko, co się da dla swojego kraju (o co trudno go winić). Z tego, co się orientuje propaganda propagandą, ale oni aż tak zaczarowani mitem Putina nie są, mają swoje do powiedzenia, a że on sobie może robić trochę co chce to już inna bajka. W Europie też to się robi, tylko jeszcze ciszej zazwyczaj :D Że Putin śmieje się w twarz Europie mogę się do pewnego stopnia zgodzić, ale wiesz, ja na jego miejscu też bym się z nas śmiała. Tupiemy nóżką, pierdoląc o pokoju na świecie i nic nie robiąc, zachowując się jak dzieci. A przynajmniej jakiś czas temu Putin raczej pozytywnie był nastawiony do Trumpa. Jak jest teraz, nie wiem.
UsuńPutin robi wszystko, co się da dla siebie, nie dla swojego kraju. Okej, stara się uczynić z Rosji mocarstwo, dba o gospodarkę, ekonomię, a kraj to przede wszystkim ludzie, a on dla ludzi nie robi nic. Masz rację, też uważam to za hipokryzję, aby nieustannie mówić o potrzebie pokoju na świecie, ale nie robić nic w tym kierunku.
UsuńOczywiście, że oboje się do siebie uśmiechają, wymieniają uściski dłoni i podpisują umowy handlowe. Ale prawda jest taka, że USA Rosji nie zagrozi, a Putin doskonale zdaje sobie sprawę, że to on dyktuje warunki.
Sama sobie zaprzeczyłaś w tym momencie ;) Jeśli ktoś dba o gospodarkę i ekonomię przede wszystkim to robi dla ludzi wszystko, co trzeba :)
UsuńNo właśnie nie do końca, w Rosji oprócz państwowych, jest bardzo dużo prywatnych przedsiębiorstw, które np. eksportują surowce, więc pieniądze trafiają przede wszystkim do ich kieszeni. Oczywiście im większy zysk, tym więcej podatku dla państwa, ale te pieniądze wcale nie idą dla ludzi, lecz chociażby na utrzymanie wojska. Tam poziom życia jest naprawdę niski...
UsuńBy wyjaśnić, o co chodzi, musiałabym zrobić Ci kilka długich wykładów, a wybacz, specem niestety nie jestem, by to robić ;/ Nie chce też pisać wypracowania w komentarzach, czy coś, a mam wrażenie, że źle rozumujesz, jeśli o ekonomię chodzi.
UsuńZerknij na:
"Cnotę egoizmu" Rand (bo filozofia dot. państwowości także)
"Ekonomię w jednej lekcji" Hazelita (bo podstawa ekonomii)
Może jeszcze na "Kalkulację ekonomiczną w socjalizmie" Misesa (bo krótkie i w sumie... paradoksalne :D)
Ogarnij podstawy - wtedy będę miała po prostu na czym Ci tłumaczyć :) Bo jak ja zacznę je wykładać to się obie zgubimy.
Ja też nie jestem ekspertem, dopiero kończę gimnazjum xD Rozumuję na podstawie tego, co słyszę i czytam, ale zdaję sobie sprawę, że brakuje mi dużo wiedzy ekonomicznej. Dziękuję za tytuły książek, jak będę miała czas, to na pewno przeczytam, bo temat jest ciekawy, tyle że nie mam z kim o tym porozmawiać. Chciałabym, aby ktoś przedstawił mi trochę fachowej wiedzy, bo jeśli ktoś ma wyrobione poglądy, to zawsze warto tego posłuchać, właśnie o to chodzi, aby wyłapywać luki w rozumowaniu. Kiedy sięgnę po te książki, to skonfrontuję swoją wiedzę z tym, co autor chciał przekazać. Niestety na panią od wos-u nie mam co liczyć...
UsuńFachowej wiedzy niestety trzeba szukać głównie w książkach :c Nawet na wykładach tyle się nie dowiesz. I akurat te pozycje są tak jasne, że wiesz... nie powinnaś mieć problemu ze zrozumieniem o co chodzi :) Jedynie skupić się na tym trzeba.
UsuńKAżdy kraj inny ;)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię książki tej serii :)
OdpowiedzUsuńJa właśnie strasznie nie lubię takie uogólniania i hejtowania, chociażby Rosji, tylko dlatego, że to Rosja właśnie.
OdpowiedzUsuńBardzo fajna recenzja!
www.evelinebison.pl
Nielubimy Rosji (ja lubię i język, i kulturę i historię) bo tak - własnie tak jak napisałaś. A ten kraj to inna kultura niż np. w Ameryce, dlatego tak wszystko może autora dziwić. Wychował się w innym społeczeństwie, wśród innych ludzi, innych światopoglądów i może dlatego tak odebrał Rosję, a my, którzy tak jakby jesteśmy z nimi dość blisko, pochodzimy od Słowian, to większość w tej książce wydaje się nam nie satysfakcjonujące.... Trochę chaotycznie, ale mam nadzieję że zrozumiałaś moją wypowiedź. :)
OdpowiedzUsuńPo części możliwe, chociaż... on ma rosyjskie pochodzenie jednak i to mnie dziwi trochę.
UsuńHm, z jednej strony jestem zaintrygowana, a z drugiej... Nie wiem, czy mnie do tej książki ciągnie :P Pewnie gdyby wpadła mi w ręce, to przeczytałabym z ciekawości, ale raczej nie będę się specjalnie za nią rozglądała. W sumie te hejty na Rosję można porównać do tego, co często (niestety) słyszę w gronie swojej rodziny - tj. hejt na Niemców. Bo wojna. Ludzie, to było prawie wiek temu! Serio, rozwala mnie ten argument, ani jednego Niemca nie znają, ale twierdzą, że są paskudni :D
OdpowiedzUsuńrude-pioro.blogspot.com
No pewnie, że zdjęcia ładniej wyglądają po obróbce... zwłaszcza to pierwsze - magiczne!
OdpowiedzUsuńBrzmi bardzo ciekawie! I zgadzam się w pełni, że ogólnie w Europie panuje "moda" na zwalanie wszystko na złą Rosję, która owszem, może i święta nie jest, ale w zasadzie to samo można powiedzieć o każdym państwie w Europie. Świetna recenzja, z chęcią sięgnę po ten reportaż. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńKupić nie kupię, z tych samych powodów - co prawda u mnie zamiast fantastyki jest historia, ale też niespecjalnie chce mi się wydawać pieniądze na coś, co może się okazać niewypałem.
OdpowiedzUsuńAle jakby mi się tak udało dorwać to w bibliotece to bardzo chętnie.
No i zdjęcie cudo.