Dużo różnych opinii widziałam, szczególnie młodzież mocno zachwycała się tą książką, ale to w gruncie rzeczy wcale mnie nie dziwi. Osobiście chciałabym się z nią zapoznać, mimo, iż czuję, że nie będzie też dla mnie jakiegoś "wow". A jeśli już o magii. To całkiem fajnie nową magię wykreował u siebie Wegner, w "Opowieściach z Meekhańskiego pogranicza", nie wiem czy czytałaś? Też powiela pewne schematy, ale robi to bardzo zgrabnie i osobiście czułam się zaskoczona, jak bardzo Jego twórczość przypadła mi do gustu :)
Słyszałam o serii wiele, ale jeszcze jej nie czytałam ;) Cała twórczość jest powielaniem jakiś schematów - tylko pytanie, czy autor potrafi dodać do tego coś do siebie, czy nie xd
Takie książki pozostawiają chyba największy niedosyt. Najgorsza rzecz, to niedopracowana książka albo taka, która powiela schematy utarte przez innych autorów. Jakoś szkoda mi czasu na coś, co nie różni się bardzo od innych książek tego typu.
Tego mniej więcej się spodziewałam po dotychczas zasłyszanych opiniach i, cóż, moje drogi z "Prawodziejką" raczej się nie zejdą... wygląda na to, że decyzja była słuszna.
Książki nie czytałem, ale jednocześnie jest to pierwsza znana 'negatywna' opinia o niej, zazwyczaj ludzie chwalili sobie tę lekturę. Jednak każdy odbiera wszystko inaczej :)
Blogsfera ma raczej tendencje do przechwalania książek także nie ma się co dziwić ;) Aczkolwiek ja znam jednak trochę mieszanych/negatywnych opinii o niej.
Ja nie jestem zbyt wymagająca, więc ta książka będzie miała szansa mi się spodobać, jednak również sięgnę po nią wtedy, gdy będę potrzebować jakiegoś odmóżdżenia. ;)
"Prawdodziejka" rzeczywiście ma sporo wad, które i mnie gryzły w czasie lektury. Nie oczekiwałam po niej też, że będzie przecierać nowe szlaki literatury fantasy, bo to jednak młodzieżówka, a wśród tych ciężko znaleźć coś, co naprawdę zatrzęsie światem literatury, nie ma co się oszukiwać. Mimo to ma w sobie coś, co pozostawiając niedosyt, wskazuje, by przeczytać kontynuację i "Wiatrodziej" już wygląda dużo lepiej, choć o nim za to słyszałam wiele negatywnych opinii, które nie pokrywały się z moimi spostrzeżeniami. Faktem też, że nie każdy będzie się tu dobrze bawić, to już kwestia gustu ;) Pozdrawiam #LaurieJanuary
Fantasy trzeba kochać. To jest jedyny gatunek, za którym nie przepadam. Nawet nie próbuję po niego sięgać. Ale lubię czytać recenzje, żeby nie być do tyłu! ;)
Pierwsza część całkiem mi się nawet podobała, choć trochę skomplikowane były niektóre elementy, ale myślałam, że w drugiej się wszystko rozkręci i rozjaśni, tymczasem było gorzej :(
Od samego początku (czyli jakoś od premiery ,,Prawdodziejki") zarzekałam się, że nie sięgnę po tę pozycję. Lubię fantastykę ale ta książka jakoś szczególnie mnie od siebie odrzucała zupełnie jakby krzyczała ,,Nie jestem w twoim typie", później miałam moment, że jednak chciałam ją przeczytać, ale się nie złożyło. Po twojej recenzji zaczęłam się zastanawiać, czy warto się za nią zabierać, czy może jednak nie. Bohaterka prawie na 100% by mnie irytowała, nie lubię lasek z dużym ego, które nie zauważają swoich wad i słabości czy to w realu czy w literaturze poziom mojego odrzucenia od takiej osobistości jest taki sam. Pozdrawiam
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Muszę sama się przekonać, co myślę o tej książce. Jak tylko się odkopię z zaległości to przeczytam. Nazwy magów są faktycznie... Dziwne :D
OdpowiedzUsuńBędę mieć na uwadze twoją opinię - jeżeli chodzi o fantastykę, całkiem Ci ufam :D
Dużo różnych opinii widziałam, szczególnie młodzież mocno zachwycała się tą książką, ale to w gruncie rzeczy wcale mnie nie dziwi. Osobiście chciałabym się z nią zapoznać, mimo, iż czuję, że nie będzie też dla mnie jakiegoś "wow".
OdpowiedzUsuńA jeśli już o magii. To całkiem fajnie nową magię wykreował u siebie Wegner, w "Opowieściach z Meekhańskiego pogranicza", nie wiem czy czytałaś? Też powiela pewne schematy, ale robi to bardzo zgrabnie i osobiście czułam się zaskoczona, jak bardzo Jego twórczość przypadła mi do gustu :)
Słyszałam o serii wiele, ale jeszcze jej nie czytałam ;) Cała twórczość jest powielaniem jakiś schematów - tylko pytanie, czy autor potrafi dodać do tego coś do siebie, czy nie xd
UsuńTakie książki pozostawiają chyba największy niedosyt. Najgorsza rzecz, to niedopracowana książka albo taka, która powiela schematy utarte przez innych autorów. Jakoś szkoda mi czasu na coś, co nie różni się bardzo od innych książek tego typu.
OdpowiedzUsuńJa "Prawdodziejkę" przeczytałam jak potrzebowałam totalnego „odmóżdżenia” i ona to zagwarantowała. :D
OdpowiedzUsuńTego mniej więcej się spodziewałam po dotychczas zasłyszanych opiniach i, cóż, moje drogi z "Prawodziejką" raczej się nie zejdą... wygląda na to, że decyzja była słuszna.
OdpowiedzUsuńo nie, widzę tu najgorsze cechy książkowe :o heh fajnie by wyglądał kanon fantasy, jakby do niego takie cuda wrzucać
OdpowiedzUsuńKsiążki nie czytałem, ale jednocześnie jest to pierwsza znana 'negatywna' opinia o niej, zazwyczaj ludzie chwalili sobie tę lekturę.
OdpowiedzUsuńJednak każdy odbiera wszystko inaczej :)
mlwdragon.blogspot.com
Blogsfera ma raczej tendencje do przechwalania książek także nie ma się co dziwić ;) Aczkolwiek ja znam jednak trochę mieszanych/negatywnych opinii o niej.
UsuńJa nie jestem zbyt wymagająca, więc ta książka będzie miała szansa mi się spodobać, jednak również sięgnę po nią wtedy, gdy będę potrzebować jakiegoś odmóżdżenia. ;)
OdpowiedzUsuń"Prawdodziejka" rzeczywiście ma sporo wad, które i mnie gryzły w czasie lektury. Nie oczekiwałam po niej też, że będzie przecierać nowe szlaki literatury fantasy, bo to jednak młodzieżówka, a wśród tych ciężko znaleźć coś, co naprawdę zatrzęsie światem literatury, nie ma co się oszukiwać. Mimo to ma w sobie coś, co pozostawiając niedosyt, wskazuje, by przeczytać kontynuację i "Wiatrodziej" już wygląda dużo lepiej, choć o nim za to słyszałam wiele negatywnych opinii, które nie pokrywały się z moimi spostrzeżeniami. Faktem też, że nie każdy będzie się tu dobrze bawić, to już kwestia gustu ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
#LaurieJanuary
"Prawdodziejka" mi się podobała, aczkolwiek "Wiatrodziej" zachwycił mnie o wiele bardziej :D
OdpowiedzUsuńZabookowany świat Pauli
Fantasy trzeba kochać. To jest jedyny gatunek, za którym nie przepadam. Nawet nie próbuję po niego sięgać. Ale lubię czytać recenzje, żeby nie być do tyłu! ;)
OdpowiedzUsuńPierwsza część całkiem mi się nawet podobała, choć trochę skomplikowane były niektóre elementy, ale myślałam, że w drugiej się wszystko rozkręci i rozjaśni, tymczasem było gorzej :(
OdpowiedzUsuńOd samego początku (czyli jakoś od premiery ,,Prawdodziejki") zarzekałam się, że nie sięgnę po tę pozycję. Lubię fantastykę ale ta książka jakoś szczególnie mnie od siebie odrzucała zupełnie jakby krzyczała ,,Nie jestem w twoim typie", później miałam moment, że jednak chciałam ją przeczytać, ale się nie złożyło. Po twojej recenzji zaczęłam się zastanawiać, czy warto się za nią zabierać, czy może jednak nie. Bohaterka prawie na 100% by mnie irytowała, nie lubię lasek z dużym ego, które nie zauważają swoich wad i słabości czy to w realu czy w literaturze poziom mojego odrzucenia od takiej osobistości jest taki sam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ja bardzo lubię Safi i Prawdodziejkę :D
OdpowiedzUsuńhmmm sama nie wiem, może kiedyś, przy okazji...
OdpowiedzUsuń