Współczuję stracenia czasu na tak złą lekturę :< Nie lubię, gdy autor uważa czytelników za debili i jego opisy są strasznie łapatologiczne, nie jest to coś dla mnie... Chyba najbardziej z naukowych pozycji lubię czytać pracę Dawkinsa, on nie robi z czytelników osłów.
Raczej się nie skuszę. Przede wszystkim nie czuję, żeby to był mój klimat, a po drugie to twoja opinia mnie nie zachęca... będę omijać szerokim łukiem.
Mocno interesuję się kosmosem, chociaż nie mam aż tak dużo praktycznej wiedzy, żeby sięgać po bardziej skomplikowane książki. Możliwe, że sięgnę, jako wprowadzenie przed poważniejszą literaturą.
Chciałabym powiedzieć, że autor się zna, że z jego książki można bardzo wiele wynieść... ale po prostu nie mogę, bo tałopatologiczne opisy zajmują największą część jego pracy, a te w takiej ilości chyba mało kogo interesują. k nie jest. Wiedza Lawrence E. Josepha zdaje się wcale nie wykraczać poza granice normy, a jak już wspominałam, treści nie ma wiele. To dowody i
Coś ci się chyba poprzestawiało... o.O
Ja nie lubię tego typu książek... Na fizyce widziała, już tyle filmów nt. temat, że nimi, za przeproszeniem, rzygam. Widzę jednak, że tym razem nic nie tracę :D
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Z recenzji widzę, że to iście tragiczna książka... :)
OdpowiedzUsuńWspółczuję stracenia czasu na tak złą lekturę :< Nie lubię, gdy autor uważa czytelników za debili i jego opisy są strasznie łapatologiczne, nie jest to coś dla mnie... Chyba najbardziej z naukowych pozycji lubię czytać pracę Dawkinsa, on nie robi z czytelników osłów.
OdpowiedzUsuńRaczej się nie skuszę. Przede wszystkim nie czuję, żeby to był mój klimat, a po drugie to twoja opinia mnie nie zachęca... będę omijać szerokim łukiem.
OdpowiedzUsuńTo zdecydowanie nie dla mnie i na pewno sama po nią nie sięgnę;)
OdpowiedzUsuńNie przepadam za książkami z tego gatunku, bo mnie często wynudzają jak widać ta jest taka sama.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Bardzo lubię tego typu książki, ale tylko jeżeli są dobrze i ciekawie napisane.
OdpowiedzUsuńMocno interesuję się kosmosem, chociaż nie mam aż tak dużo praktycznej wiedzy, żeby sięgać po bardziej skomplikowane książki. Możliwe, że sięgnę, jako wprowadzenie przed poważniejszą literaturą.
OdpowiedzUsuńChciałabym powiedzieć, że autor się zna, że z jego książki można bardzo wiele wynieść... ale po prostu nie mogę, bo tałopatologiczne opisy zajmują największą część jego pracy, a te w takiej ilości chyba mało kogo interesują.
OdpowiedzUsuńk nie jest. Wiedza Lawrence E. Josepha zdaje się wcale nie wykraczać poza granice normy, a jak już wspominałam, treści nie ma wiele. To dowody i
Coś ci się chyba poprzestawiało... o.O
Ja nie lubię tego typu książek... Na fizyce widziała, już tyle filmów nt. temat, że nimi, za przeproszeniem, rzygam. Widzę jednak, że tym razem nic nie tracę :D
Wydaje mi się, że dobrze poprawiłam... ale pisane to tak dawno było, że w sumie nawet nie powiem co tu wniknęło ;P
Usuń