Słyszałam o tym serialu nie raz i jakoś nie byłam do końca przekonana. Po Twojej opinii wiem, że to taki typowy zapychacz czasu, więc jak zacznę na jego nadmiar narzekać, to zapoznam się z "Lycyferem". Pozdrawiam cieplutko ;* Debby myslamipisane.blogspot.com
Już dawno miałam się wziąć za ten serial, ale jakoś do tej pory mi się nie udało :) Ja akurat oczekuję od niego tylko takiego zapychacza czasu, więc nie powinnam się zawieść.
Dobrze, że to napisałaś. Wahałam się, słyszałam dużo (kobiecych oczywiście :D) ochów i achów, ale to co widziałam mnie nie przekonywało specjalnie. Ot, serial jakich wiele i Twoja opinia utwierdza mnie w tym, że jeśli będę narzekać na nadmiar czasu to mogę spędzić go z tym serialem, a w przeciwnym razie szkoda czasu.
Gdy zobaczyłam emisję tego serialu w telewizji to tak jakoś mnie naszło na szyderstwa. Niestety takie historie nie są przeznaczone dla mnie. Jestem tego pewna, że irytowałby mnie główny bohater jak i cała otoczka tej produkcji. Daruje sobie, ale jestem zadowolona, że mogłam przeczytać czyjąś opinię na ten temat.
Hej :) Mała uwaga - aktor wcielający się w rolę Lucka to Tom Ellis, nie Tim ;) Jestem z serialem na bieżąco i uważam, że jeśli ktoś po pierwszych odcinkach nie podda się czarowi Lucusia, może sobie serial spokojnie odpuścić. Niektóre odcinki są tak banalne w swojej fabule, że zwyczajnie nudzą, niemniej osobiście bardzo go lubię. Pozdrawiam, #CleoMCullen
Lubię takie lekkie seriale, które po prostu umilają czas. Będę musiała wreszcie zabrać się za niego, bo wydaje się taki jak Shadowhunters. Po prostu do oglądania z nudy :D
Nieee.... Lucyfer jako wymuskany bawidamek brzmi jak potwarz dla powagi czeluści piekielnych. Przysiadłam do pierwszego odcinka, ale nie wytrwałam. Za duża już chyba jestem na takie bajki :)
Widziałam kiedyś 1 odcinek, ale sama nie wiem... tyle tylko, ze znajomi twierdzą, że mi się spodoba, a oni znają mój gust... więc pewnie jak skończe iZombie to zabiorę się za to :D
Mam za sobą pierwszy sezon Lucyfera i muszę przyznać, że przypadł mi do gustu. Oczywiście nie jest to serial bez którego nie potrafiłabym żyć ale naprawdę się miło go ogląda :) Jeśli lubisz seriale to mogę Ci polecić mega wciągający thriller "Quantico". Sezon obejrzałam w dwa dni :D
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Słyszałam o tym serialu nie raz i jakoś nie byłam do końca przekonana. Po Twojej opinii wiem, że to taki typowy zapychacz czasu, więc jak zacznę na jego nadmiar narzekać, to zapoznam się z "Lycyferem".
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko ;*
Debby
myslamipisane.blogspot.com
Już dawno miałam się wziąć za ten serial, ale jakoś do tej pory mi się nie udało :) Ja akurat oczekuję od niego tylko takiego zapychacza czasu, więc nie powinnam się zawieść.
OdpowiedzUsuńDobrze, że to napisałaś. Wahałam się, słyszałam dużo (kobiecych oczywiście :D) ochów i achów, ale to co widziałam mnie nie przekonywało specjalnie. Ot, serial jakich wiele i Twoja opinia utwierdza mnie w tym, że jeśli będę narzekać na nadmiar czasu to mogę spędzić go z tym serialem, a w przeciwnym razie szkoda czasu.
OdpowiedzUsuńGdy zobaczyłam emisję tego serialu w telewizji to tak jakoś mnie naszło na szyderstwa. Niestety takie historie nie są przeznaczone dla mnie. Jestem tego pewna, że irytowałby mnie główny bohater jak i cała otoczka tej produkcji. Daruje sobie, ale jestem zadowolona, że mogłam przeczytać czyjąś opinię na ten temat.
OdpowiedzUsuńTeż sobie szydziłam trochę w trakcie oglądania:D
UsuńMam na swojej liście ten serial :) będę oglądać za jakiś czas :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Lady Spark
[kreatywna-alternatywa]
Nie oglądałam go :)
OdpowiedzUsuńHej :)
OdpowiedzUsuńMała uwaga - aktor wcielający się w rolę Lucka to Tom Ellis, nie Tim ;)
Jestem z serialem na bieżąco i uważam, że jeśli ktoś po pierwszych odcinkach nie podda się czarowi Lucusia, może sobie serial spokojnie odpuścić.
Niektóre odcinki są tak banalne w swojej fabule, że zwyczajnie nudzą, niemniej osobiście bardzo go lubię.
Pozdrawiam,
#CleoMCullen
Poprawione :)
UsuńNie słyszałam nigdy o tym seriale, ale muszę przyznać, że fabuła już wydaje się ciekawa :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Caroline Livre
Lubię takie lekkie seriale, które po prostu umilają czas. Będę musiała wreszcie zabrać się za niego, bo wydaje się taki jak Shadowhunters. Po prostu do oglądania z nudy :D
OdpowiedzUsuńNieee.... Lucyfer jako wymuskany bawidamek brzmi jak potwarz dla powagi czeluści piekielnych. Przysiadłam do pierwszego odcinka, ale nie wytrwałam. Za duża już chyba jestem na takie bajki :)
OdpowiedzUsuńJa i seriale to antonimy. Ale, uwaga, chyba się na ten skuszę... w sesji studenckiej, a jakby inaczej :D Idealnie wkomponuje się w okres.
OdpowiedzUsuńWidziałam kiedyś 1 odcinek, ale sama nie wiem... tyle tylko, ze znajomi twierdzą, że mi się spodoba, a oni znają mój gust... więc pewnie jak skończe iZombie to zabiorę się za to :D
OdpowiedzUsuńMam za sobą pierwszy sezon Lucyfera i muszę przyznać, że przypadł mi do gustu. Oczywiście nie jest to serial bez którego nie potrafiłabym żyć ale naprawdę się miło go ogląda :) Jeśli lubisz seriale to mogę Ci polecić mega wciągający thriller "Quantico". Sezon obejrzałam w dwa dni :D
OdpowiedzUsuńNiby trochę mam ochotę na ten serial, ale jakoś nie mogę się zabrać za oglądanie. Może kiedyś.
OdpowiedzUsuń