Westerny bardzo często nie są literaturą wybitną. Ich zaletą jest natomiast uczucie przygody, które towarzyszy przy ich czytaniu, nostalgia za Dzikim Zachodem (a dla niektórych, w tym dla mnie, za dzieciństwem). Za dzieciaka pochłaniałam westerny kilogramami i choć po pewnym czasie większość z nich zlało się w moich wspomnieniach w jedno, nie żałuję ani minuty spędzonej na ich czytaniu:)
Ja po prostu uwielbiam westernowy klimat :D Aczkolwiek jednak... w tej pozycji tej przygody było zdecydowanie za mało, bym wspominała ją szczególnie przyjemnie.
Miałam swego czasu jego książkę na półce, ale po pierwsze, to nie był western, po drugie - miałam tylko tom drugi, dlatego poleciał do biblioteki :c Zobaczymy, może jeszcze kiedyś mi w łapki wpadnie.
Nie przepadam za westernami w...zasadzie to żadnej formie. Zawsze są dla mnie takie naiwne i przerysowane, ale może to cechy tego gatunku? Nie wiem, za bardzo się nie orientuję. Tak czy siak książka nie dla mnie. Pozdrawiam ciepło!
Jeśli bym już chciała koniecznie sięgnąć po jakiś western, to jednak wolałabym w wersji filmowej, ale w sumie nie wiedziałam, że są książki z tego gatunku. :)
W sumie to za bardzo nie znam się na westernach, nie wiem czy czytałam kiedyś coś w konkretnie takich klimatach... Na razie mnie nie ciągnie, ale może kiedyś? :D
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Zupełnie mnie nie ciągnie do takiej literatury.
OdpowiedzUsuńWesterny bardzo często nie są literaturą wybitną. Ich zaletą jest natomiast uczucie przygody, które towarzyszy przy ich czytaniu, nostalgia za Dzikim Zachodem (a dla niektórych, w tym dla mnie, za dzieciństwem). Za dzieciaka pochłaniałam westerny kilogramami i choć po pewnym czasie większość z nich zlało się w moich wspomnieniach w jedno, nie żałuję ani minuty spędzonej na ich czytaniu:)
OdpowiedzUsuńJa po prostu uwielbiam westernowy klimat :D Aczkolwiek jednak... w tej pozycji tej przygody było zdecydowanie za mało, bym wspominała ją szczególnie przyjemnie.
UsuńJeśli westerny to jak dla mnie przede wszystkim Karol May :P
OdpowiedzUsuńMiałam swego czasu jego książkę na półce, ale po pierwsze, to nie był western, po drugie - miałam tylko tom drugi, dlatego poleciał do biblioteki :c Zobaczymy, może jeszcze kiedyś mi w łapki wpadnie.
UsuńNie przepadam za westernami w...zasadzie to żadnej formie. Zawsze są dla mnie takie naiwne i przerysowane, ale może to cechy tego gatunku? Nie wiem, za bardzo się nie orientuję. Tak czy siak książka nie dla mnie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło!
Jeśli bym już chciała koniecznie sięgnąć po jakiś western, to jednak wolałabym w wersji filmowej, ale w sumie nie wiedziałam, że są książki z tego gatunku. :)
OdpowiedzUsuńW sumie to za bardzo nie znam się na westernach, nie wiem czy czytałam kiedyś coś w konkretnie takich klimatach... Na razie mnie nie ciągnie, ale może kiedyś? :D
OdpowiedzUsuńChyba nigdy nie czytałam żadnego westernu i na razie nie planuję tego zmieniać, raczej nie moje klimaty. ;)
OdpowiedzUsuń