Ja akurat matkę Lucyfera uważałam za najważniejszy punkt tej bardzo średniej produkcji, ale ogólne zdanie mam takie same i też nie wiem kiedy zabiorę się za trzeci sezon, który czeka na mnie już od kilku miesięcy. Myślę, że nie stanie się to szybciej niż czerwiec/lipiec, bo póki serial będzie się skupiał na wątku miłosnym i innych sprawach co odcinek to dalej będę rozczarowana. Pozdrawiam!
Jeszcze nie oglądałam Lucyfera, koleżanka mi polecała ten serial, ale póki co jestem w świecie Teen wolfa i sezon 4. wciągnął mnie bez reszty. Gdybym tylko miała więcej czasu... Buziaki! :*
Miałam ochotę poznać ten serial zaraz na początku, kiedy zewsząd otaczały mnie jego zwiastuny. A później o nim zapomniałam...Typowa ja. Myślę, że jak już będę miała chęci i czas to dam mu szansę właśnie dla tego odprężenia. Nie będę się nastawiała na coś WOW.
Mi się bardzo podoba :). Ale dla mnie serial nie musi trzymać w napięciu, czy być zupełnie nieprzewidywalny, żeby mi przypadł do gustu :). No i Maze w nim jest! :D.
Bardzo mi się podobał pierwszy sezon. Zaczęłam oglądać drugi, ale z czasem jakoś zaczęłam zapominać o odcinkach i tak przestałam, no ale kiedyś myślę, że nadrobię. :0
Lilith była pierwszą żoną Adama i matką demonów. Matką aniołów jest Bogini, żona Boga... Wybacz, że poruszam tak stary temat, ale bardzo mnie irytują niedopatrzenia.
To, kim Lilith jest w mitologii nie ma tu akurat znaczenia. "Lucyfer" to twór fantastyczny, który ma prawo robić sobie z mitologią...cóż, w sumie wszystko.
Wybacz, że poruszam tak stary post, ale trafiłam tutaj przez przypadek i bardzo w oczy ten post razi. Anonimowy komentarz ma rację. Matką Lucyfera w serialu nie jest Lilith tylko Bogini. Lilith jest pierwszą żoną Adama i matką wszystkich demonów, a jej postać pojawia się w późniejszych sezonach... Aby ocenić serial, film czy książkę trzeba ją najpierw dobrze zrozumieć.
Może masz rację. :) Nie będę w tej chwili się do tego szerzej odnosić - tak jak zauważyłeś/aś - to stary post i serialu nawet już za bardzo nie pamietam.
Oglądanie tego serialu sprawia mi sporo przyjemności, choć wątki nadprzyrodzone to tylko tło, a chciałabym ich więcej. Ale nie zgadzam się z taką słaba oceną matki Lucyfera - mi zdecydowanie przypadła do gustu - szczególnie pod względem, że też nie może odnaleźć się w ludzkim świecie. No i gra ją legendarna Tricia Helfer!
Ja ten serial oglądam od tygodnia i już jestem na 2 sezonie. Mi ten serial bardzo się podoba, ale drugi sezon jest o wiele gorszy od 1. Więc, niewiem jak inni ale myślę że 2 sezon jest naprawdę nie ciekawy.
Fajna recenzja — zgadzam się, że drugi sezon ma inny klimat niż pierwszy i czasem mniej wciąga. Postać matki Lucyfera (Goddess/Charlotte) jest ciekawa, ale rzeczywiście bywa momentami przerysowana i trochę irytująca. Mimo to uważam, że dodaje sezonowi dynamiki i emocji, nawet jeśli nie zawsze wszystko działa idealnie.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Ja akurat matkę Lucyfera uważałam za najważniejszy punkt tej bardzo średniej produkcji, ale ogólne zdanie mam takie same i też nie wiem kiedy zabiorę się za trzeci sezon, który czeka na mnie już od kilku miesięcy. Myślę, że nie stanie się to szybciej niż czerwiec/lipiec, bo póki serial będzie się skupiał na wątku miłosnym i innych sprawach co odcinek to dalej będę rozczarowana. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńhttp://wielopasja.blogspot.com
Nie najważniejszy, a najjaśniejszy.
UsuńJeszcze nie oglądałam Lucyfera, koleżanka mi polecała ten serial, ale póki co jestem w świecie Teen wolfa i sezon 4. wciągnął mnie bez reszty. Gdybym tylko miała więcej czasu...
OdpowiedzUsuńBuziaki! :*
Miałam ochotę poznać ten serial zaraz na początku, kiedy zewsząd otaczały mnie jego zwiastuny. A później o nim zapomniałam...Typowa ja. Myślę, że jak już będę miała chęci i czas to dam mu szansę właśnie dla tego odprężenia. Nie będę się nastawiała na coś WOW.
OdpowiedzUsuńMi się bardzo podoba :). Ale dla mnie serial nie musi trzymać w napięciu, czy być zupełnie nieprzewidywalny, żeby mi przypadł do gustu :). No i Maze w nim jest! :D.
OdpowiedzUsuńJeszcze nie znam tego serialu, w ogóle rzadko oglądam seriale.
OdpowiedzUsuńNie znam, ale też nie mam czasu na seriale. Jedyny jaki oglądam to niemiecki serial "Dark" :)
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam.
www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de
Bardzo mi się podobał pierwszy sezon. Zaczęłam oglądać drugi, ale z czasem jakoś zaczęłam zapominać o odcinkach i tak przestałam, no ale kiedyś myślę, że nadrobię. :0
OdpowiedzUsuńAle jaka Lilith? W serialu matka Lucyfera ma na imię Charlotte. A formuła serialu jest, jaka jest, bo to typowy procedural ;)
OdpowiedzUsuńCharlotte jest tylko imieniem jej ciała i przykrywką. Przecież już w pierwszym sezonie nazywali ją Lilith właśnie.
UsuńLilith była pierwszą żoną Adama i matką demonów. Matką aniołów jest Bogini, żona Boga... Wybacz, że poruszam tak stary temat, ale bardzo mnie irytują niedopatrzenia.
UsuńTo, kim Lilith jest w mitologii nie ma tu akurat znaczenia. "Lucyfer" to twór fantastyczny, który ma prawo robić sobie z mitologią...cóż, w sumie wszystko.
UsuńWybacz, że poruszam tak stary post, ale trafiłam tutaj przez przypadek i bardzo w oczy ten post razi. Anonimowy komentarz ma rację. Matką Lucyfera w serialu nie jest Lilith tylko Bogini. Lilith jest pierwszą żoną Adama i matką wszystkich demonów, a jej postać pojawia się w późniejszych sezonach... Aby ocenić serial, film czy książkę trzeba ją najpierw dobrze zrozumieć.
UsuńMoże masz rację. :) Nie będę w tej chwili się do tego szerzej odnosić - tak jak zauważyłeś/aś - to stary post i serialu nawet już za bardzo nie pamietam.
UsuńTen serial jednak nie dla mnie chyba. ;P
OdpowiedzUsuńOglądanie tego serialu sprawia mi sporo przyjemności, choć wątki nadprzyrodzone to tylko tło, a chciałabym ich więcej. Ale nie zgadzam się z taką słaba oceną matki Lucyfera - mi zdecydowanie przypadła do gustu - szczególnie pod względem, że też nie może odnaleźć się w ludzkim świecie. No i gra ją legendarna Tricia Helfer!
OdpowiedzUsuńJa ten serial oglądam od tygodnia i już jestem na 2 sezonie. Mi ten serial bardzo się podoba, ale drugi sezon jest o wiele gorszy od 1. Więc, niewiem jak inni ale myślę że 2 sezon jest naprawdę nie ciekawy.
OdpowiedzUsuńFajna recenzja — zgadzam się, że drugi sezon ma inny klimat niż pierwszy i czasem mniej wciąga. Postać matki Lucyfera (Goddess/Charlotte) jest ciekawa, ale rzeczywiście bywa momentami przerysowana i trochę irytująca. Mimo to uważam, że dodaje sezonowi dynamiki i emocji, nawet jeśli nie zawsze wszystko działa idealnie.
OdpowiedzUsuń