A dla mnie to jedna ze słabszych książek autora. Znam ich ponad 10 i w sumie Misery jest w "rankingu" nisko. Mnie King w trakcie lektury jakoś bardzo nie straszy, ale zdarzały mi się po przeczytaniu niektórych jego książek jakieś porąbane psychodeliczne sny, więc na podświadomość mi trochę zadziałał :)
Czytałam i uwielbiam! ♡ Jedna z najlepszych książek Kinga, o ile nie najlepsza, którą miałam okazję poznać. Najbardziej spodobała mi się kreacja Annie-świetnie dopracowana i niepokojąca. Pochłonęłam "Misery" z wypiekami na twarzy.
Jak czytałem "Misery" to byłem pod wrażeniem jak można stworzyć coś tak klimatycznego mając tak naprawdę do dyspozycji tylko jedno pomieszczenie! Ekranizacja zresztą też jest niczego sobie - chociaż sporo odbiega historią od książki. Polecam, oscarowe wcielenie Kathy Bates robi robotę.
Czytałam kilka powieści Kinga i również nigdy nie poczułam jakiegoś uczucia strachu. Choć fakt faktem, że zazwyczaj nie czytam jego horrorów. O "Misery" słyszałam bardzo dużo dobrych rzeczy, więc na pewno zapoznam się z tą książką :)
Moja relacja z Kingiem ma status "to skomplikowane". Za każdym razem gdy zabieram się za jedną z jego książek mam nadzieję że zobaczę tego sławnego "Króla grozy" w akcji ale jeszcze nic mnie jakoś nie przeraziło. "Misery" przeczytałam dawno temu i jakoś... słabo. Spodziewałam się że będzie na prawdę paskudnie, jakieś dreszcze na plecach czy coś a tu nic. Książka nie jest zła ale... gdzie ta groza?
King jest moim ulubionym pisarzem. Misery polecił mi ojciec, ponad dekadę temu. Wtedy wydawała mi się dość drastyczna, teraz bardziej skupiam sie na psychologii i swoistym uczuciu łączącym bohaterów.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
A dla mnie to jedna ze słabszych książek autora. Znam ich ponad 10 i w sumie Misery jest w "rankingu" nisko. Mnie King w trakcie lektury jakoś bardzo nie straszy, ale zdarzały mi się po przeczytaniu niektórych jego książek jakieś porąbane psychodeliczne sny, więc na podświadomość mi trochę zadziałał :)
OdpowiedzUsuńMnie jego "horror" raczej po prostu nudzi xD
UsuńNo trochę cierpliwości jego książki wymagają, bo King lubi się rozgadywać, ale ja jakos przywykłam :)
UsuńCzytałam i uwielbiam! ♡ Jedna z najlepszych książek Kinga, o ile nie najlepsza, którą miałam okazję poznać. Najbardziej spodobała mi się kreacja Annie-świetnie dopracowana i niepokojąca. Pochłonęłam "Misery" z wypiekami na twarzy.
OdpowiedzUsuńJak czytałem "Misery" to byłem pod wrażeniem jak można stworzyć coś tak klimatycznego mając tak naprawdę do dyspozycji tylko jedno pomieszczenie! Ekranizacja zresztą też jest niczego sobie - chociaż sporo odbiega historią od książki. Polecam, oscarowe wcielenie Kathy Bates robi robotę.
OdpowiedzUsuńCzytałam kilka powieści Kinga i również nigdy nie poczułam jakiegoś uczucia strachu. Choć fakt faktem, że zazwyczaj nie czytam jego horrorów. O "Misery" słyszałam bardzo dużo dobrych rzeczy, więc na pewno zapoznam się z tą książką :)
OdpowiedzUsuńKiedyś na pewno sięgnę po Kinga. Jestem ciekawa czy mnie jego horrory zadowolą, czy jednak będę go wolała w takiej odsłonie jak Ty :)
OdpowiedzUsuńJa niestety za twórczością Kinga w wersji papierowej nie przepadam ;)
OdpowiedzUsuńRaczej podziękuję, bo to nie mój klimat.
OdpowiedzUsuńNie przepadam za twórczością pana Kinga, bo to nie moje klimaty, ale może kiedyś się przełamię... ;)
OdpowiedzUsuńMoja relacja z Kingiem ma status "to skomplikowane". Za każdym razem gdy zabieram się za jedną z jego książek mam nadzieję że zobaczę tego sławnego "Króla grozy" w akcji ale jeszcze nic mnie jakoś nie przeraziło. "Misery" przeczytałam dawno temu i jakoś... słabo. Spodziewałam się że będzie na prawdę paskudnie, jakieś dreszcze na plecach czy coś a tu nic. Książka nie jest zła ale... gdzie ta groza?
OdpowiedzUsuńJa dreszczy raczej przy nim też nie mam jakby nie patrzeć xD
UsuńA ja właśnie u Kinga wolę horrory. Aktualnie czytam 'Misery' i muszę przyznać, że idzie mi dość opornie.
OdpowiedzUsuńTo może spróbuję i zmienię zdanie o Kingu... Zobaczymy :D Ta kobieta-psychopatka mnie zaintrygowała :D
OdpowiedzUsuńJeśli masz po coś od Kinga sięgać to albo faktycznie po to, albo po "Oczy smoka" :) To takie urocze, baśniowe fantasy.
UsuńNaprawdę zachęciłaś mnie do tej książki, także w przyszłości na pewno przeczytam. :)
OdpowiedzUsuńKing jest moim ulubionym pisarzem. Misery polecił mi ojciec, ponad dekadę temu. Wtedy wydawała mi się dość drastyczna, teraz bardziej skupiam sie na psychologii i swoistym uczuciu łączącym bohaterów.
OdpowiedzUsuńTo jest dopiero mistrz! Przeczytałam chyba z 80% jego książek, uwielbiam go jest fantastyczny. Bardzo dobra recenzja, profesjonalne podejście.
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie : https://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/02/piekne-samobojczynie-lynn-weingarten.html
dziękuję :)
UsuńFilm był genialny, muszę w końcu przeczytać książkę!
OdpowiedzUsuń