czwartek, 1 lutego 2018

Marsjanin: Samotnie na czerwonej planecie

13 komentarzy:

  1. Ja tam przepadlam i na filmie i w ksiazce. A Marka pokochalam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pocieszenie dodam, ze kolejna ksiazka autora "Artemis" jest o wiele slabsza ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie muszę w końcu przeczytać "Marsjanina"! Twoja recenzja upewnia mnie, że to jest dokładnie to co lubię, nie stronię też od biologicznych i fizycznych opisów, więc "jestem na tak". ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To mój must-read. Chyba wybiorę się do biblioteki po tę książkę, bo nie zależy mi aby mieć ją w swojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tę książkę w planach, chociaż się dziwię, bo to nie moje klimaty :)
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  6. Tematyka wydaje się być w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam podobne odczucia co Ty: książka była ciekawa i wciągająca, ale tych naukowych opisów mogłoby być zdecydowanie mniej...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam zamiaru czytać, bo te opisy mnie przerażają, ale oglądałam film i był boski <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam, ale oglądałam film ;D
    Było to fajnie spędzone popołudnie i to sadzenie ziemniaków przez bohatera haha ;D
    Ale po książkę nie sięgnę, moja idea to najpierw książka potem film i tutaj nie wiedziałam o książce i zrobiłam błąd, ale to nic ;D Film miło wspominam i to się liczy :D

    Buziaki
    http://www.coraciemnosci.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Opinie o tej książce są bardzo podzielone, dlatego jeszcze nie zdecydowałam się na lekturę "Marsjanina", chociaż było o nim bardzo głośno. Fanką science-fiction, kosmosu i tego typu motywów też jakoś specjalnie nie jestem, więc nie wiem, czy ostatecznie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi się bardzo przyjemnie czytało :). Szkoda tylko, że filmowego epilogu w książce nie było. Jak dla mnie to tak ucięli dziwnie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam w planach tę książkę, ale najpierw zacznę od "Artemis" tego autora, bo podobno gorsze, a nie chciałabym patrzeć na nią przez pryzmat "Marsjanina". ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta przygoda jeszcze dopiero przede mną!

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony