Zdecydowanie muszę w końcu przeczytać "Marsjanina"! Twoja recenzja upewnia mnie, że to jest dokładnie to co lubię, nie stronię też od biologicznych i fizycznych opisów, więc "jestem na tak". ;)
Nie czytałam, ale oglądałam film ;D Było to fajnie spędzone popołudnie i to sadzenie ziemniaków przez bohatera haha ;D Ale po książkę nie sięgnę, moja idea to najpierw książka potem film i tutaj nie wiedziałam o książce i zrobiłam błąd, ale to nic ;D Film miło wspominam i to się liczy :D
Opinie o tej książce są bardzo podzielone, dlatego jeszcze nie zdecydowałam się na lekturę "Marsjanina", chociaż było o nim bardzo głośno. Fanką science-fiction, kosmosu i tego typu motywów też jakoś specjalnie nie jestem, więc nie wiem, czy ostatecznie ją przeczytam.
Mam w planach tę książkę, ale najpierw zacznę od "Artemis" tego autora, bo podobno gorsze, a nie chciałabym patrzeć na nią przez pryzmat "Marsjanina". ;)
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Ja tam przepadlam i na filmie i w ksiazce. A Marka pokochalam :-)
OdpowiedzUsuńNa pocieszenie dodam, ze kolejna ksiazka autora "Artemis" jest o wiele slabsza ;) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZdecydowanie muszę w końcu przeczytać "Marsjanina"! Twoja recenzja upewnia mnie, że to jest dokładnie to co lubię, nie stronię też od biologicznych i fizycznych opisów, więc "jestem na tak". ;)
OdpowiedzUsuńTo mój must-read. Chyba wybiorę się do biblioteki po tę książkę, bo nie zależy mi aby mieć ją w swojej kolekcji :)
OdpowiedzUsuńMam tę książkę w planach, chociaż się dziwię, bo to nie moje klimaty :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! Dolina Książek
Tematyka wydaje się być w moim guście :)
OdpowiedzUsuńMam podobne odczucia co Ty: książka była ciekawa i wciągająca, ale tych naukowych opisów mogłoby być zdecydowanie mniej...
OdpowiedzUsuńNie mam zamiaru czytać, bo te opisy mnie przerażają, ale oglądałam film i był boski <3
OdpowiedzUsuńNie czytałam, ale oglądałam film ;D
OdpowiedzUsuńByło to fajnie spędzone popołudnie i to sadzenie ziemniaków przez bohatera haha ;D
Ale po książkę nie sięgnę, moja idea to najpierw książka potem film i tutaj nie wiedziałam o książce i zrobiłam błąd, ale to nic ;D Film miło wspominam i to się liczy :D
Buziaki
http://www.coraciemnosci.pl
Opinie o tej książce są bardzo podzielone, dlatego jeszcze nie zdecydowałam się na lekturę "Marsjanina", chociaż było o nim bardzo głośno. Fanką science-fiction, kosmosu i tego typu motywów też jakoś specjalnie nie jestem, więc nie wiem, czy ostatecznie ją przeczytam.
OdpowiedzUsuńMi się bardzo przyjemnie czytało :). Szkoda tylko, że filmowego epilogu w książce nie było. Jak dla mnie to tak ucięli dziwnie...
OdpowiedzUsuńMam w planach tę książkę, ale najpierw zacznę od "Artemis" tego autora, bo podobno gorsze, a nie chciałabym patrzeć na nią przez pryzmat "Marsjanina". ;)
OdpowiedzUsuńTa przygoda jeszcze dopiero przede mną!
OdpowiedzUsuń