wtorek, 5 czerwca 2018

Rycerze pożyczonego mroku: Sierota, który stał się rycerzem

10 komentarzy:

  1. Pierwszy raz słyszę o tej serii i tomie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czego jest blogsfera, jak nie od poznawania nowych tytułów. :D

      Usuń
  2. Jak będę musiała wysłać mózg na czytelniczy urlop, to skorzystam z tego tytułu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Woooow :O
    Akurat po tobie spodziewałam się zjechania jej, bo osoby mniej wymagające po niej jechały :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to dlatego, że od ręki spodziewałam się totalnej porażki xD Na pewno nie jest to dobra książka, albo wnosząca do gatunku cokolwiek nowego, ale jako czytadło dla tej młodszej młodzieży... no nada się w miarę, nie jest szkodliwa pod tym względem.

      Usuń
  4. Rzeczywiście, tytuł i okładka nie zapowiadają nic szczególnego, ale już jakiś czas temu byłam nawet trochę zainteresowana tą serią. Przyznam się, że lubię ten motyw — sierota, która nagle dowiaduje się o swojej niezwykłości, bla bla bla. Było już chyba wszędzie, ale mi się chyba nie znudzi XD Tak sobie myślę, że skoro Tobie ta książka przeszła w miarę bezboleśnie, to mi tym bardziej, ale może zostawię ją sobie na czas, w którym będę miała ochotę na lżejszy materiał ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i całkiem mi się podobała, aczkolwiek bez szału.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy myliłbym się bardzo, mówiąc o nawiązaniach do Harrego? Tylko świat odrobinę inny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie każda młodzieżówka tego pokroju byłaby nawiązaniem do Pottera :D Mamy tu wybrańca, ale nie jest to typowo "szkolna" powieść ze szkołą magii, jak Potter, Dom Nocy, czy Percy.

      Usuń
  7. Jakoś do mnie nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony