piątek, 1 czerwca 2018

Azyl: Powrót zapomnianych i zagubionych


5 komentarzy:

  1. Grzędowicza bardzo lubię, chociaż czytałam tylko "Pana Lodowego ogrodu". Na ten zbiór od dawna mam chrapkę, ale po Twojej recenzji chyba przestanę się wahać z kupnem :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście muszę sięgnąc po jakąś książkę tego Autora, kiedy go czytałam dużo...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze nie miałam styczności z twórczością Jarosława Grzędowicza, jednak mój chłopak jest jego wielkim fanem. Myślę, że ta książka może być dobrym pomysłem na prezent dla niego, a przy okazji wtedy sama zapoznam się bliżej z twórczością Grzędowicza.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako, że bardzo lubię twórczość autora właśnie nabyłam Azyl i cieszy mnie Twoja opinia szczególnie, że za zbiorami nie przepadam. ;) :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam nic tego autora ;) i raczej to się nie zmieni, ponieważ to kompletnie nie mój klimat ;)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony