środa, 8 grudnia 2021

Cynobrowe pola: tak nie powinno się wydawać (niezłych) debiutów

2 komentarze:

  1. No właśnie - okładka zbyt sztywna, żeby ją zgiąć bez przełamania, i zbyt miękka, żeby się nie zgięła. U mnie wciąż leży na półce, bo zastanawiam się, jak to przeczytać i nie zniszczyć. Wydawniczy bubel.

    A co do autorki, to zdajesz sobie sprawę, że to wyjątkowa oszołomka polityczna? Prawie jak Fedyk, tylko z drugiej (prawej) strony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojego doświadczenia - nie da się. Na ostatnim zdjęciu w ogóle trochę widać klej w środku - nie mogłam otworzyć książki w ten sposób, żeby się nie zamykała i żeby nie została uszkodzona. </3 A że ja nie z tych, co się cackają...

      A może być sobie oszołomką - nie obserwuje jej i nie znam w gruncie rzeczy. Ale ten debiut naprawdę jest całkiem interesujący. Może nawet właśnie dlatego? To znaczy, osoby na krańcach spektrum mogą mieć ciekawą wrażliwość i zauważać ciekawe rzeczy, których "zwykły" człowiek nie widzi. I o ile w codziennym funkcjonowaniu to może robić problem komunikacyjny, o tyle przeniesione na historie może dać ciekawy efekt.

      Usuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony