Dzięki za ostrzeżenie, bo po tylu achach i ochach już miałem w planach to kupić (choć mój entuzjazm osłabł niedawno po tym, jak się dowiedziałem, że autorka jest konwertytką na islam, a takowi ludzie różnie mogą mi się kojarzyć, ale na pewno nie z inteligencją i wyobraźnią). Po Twojej recenzji wywalam ze schowka :)
Ale ona jak na swoją kategorię naprawdę nie jest taka zła. Jak na debiut - wręcz przyzwoita, choć "Pamięć zwana Imperium" od Zyska jest dużo lepsza (a w USA chyba sprzedawaną jako NA - bzdura). A co do religii - kompletnie nie wiem, co to ma tutaj do rzeczy.
Dżiny to mam wrażenie, że temat pomijamy w fantastyce (poza tą nieszczęsną Buntowniczką z Pustyni), ale ogromnie mnie ciekawi i w końcu Miasto z Mosiądzu przesłucham Zobaczymy, czy mi przypadnie do gustu
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Dzięki za ostrzeżenie, bo po tylu achach i ochach już miałem w planach to kupić (choć mój entuzjazm osłabł niedawno po tym, jak się dowiedziałem, że autorka jest konwertytką na islam, a takowi ludzie różnie mogą mi się kojarzyć, ale na pewno nie z inteligencją i wyobraźnią). Po Twojej recenzji wywalam ze schowka :)
OdpowiedzUsuńAle ona jak na swoją kategorię naprawdę nie jest taka zła. Jak na debiut - wręcz przyzwoita, choć "Pamięć zwana Imperium" od Zyska jest dużo lepsza (a w USA chyba sprzedawaną jako NA - bzdura). A co do religii - kompletnie nie wiem, co to ma tutaj do rzeczy.
UsuńDżiny to mam wrażenie, że temat pomijamy w fantastyce (poza tą nieszczęsną Buntowniczką z Pustyni), ale ogromnie mnie ciekawi i w końcu Miasto z Mosiądzu przesłucham Zobaczymy, czy mi przypadnie do gustu
OdpowiedzUsuńA możesz spróbować, tu naprawdę nie jest źle.
Usuń