niedziela, 6 lutego 2022

Wurt: piórkowo-narkotyczny absurd z lat 90.


4 komentarze:

  1. Wurt to już klasyka. Ja lubię absurd, lubię takie spojrzenie na 'rzeczywistość tych rzeczy ', życie pełne jest absurdu i czasami człowiek aby nie zwariować szuka tego typu literatury. Nie wiem czy jasno się wyraziłem, i o co mi chodzi, ale chodzi mi o to bardzo mocno.cW końcu to komentarz do tekstu o Wurcie :) Jedyne co przeszkadzało mi podczas lektury to dosyć kontrowersyjna kazirodcza miłość brata do siostry. Ale cóż, taki absurdalny świat. Dużo bardziej podobało mi się np Nigdziebądź Neila Gaimana, ale to już zupełnie inna historia ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie przy takich kwestiach ważne jest to, jak ktoś toleruje taki absurd. Ja raczej marnie. xD

      Usuń
  2. Nie bardzo wiem, czy to powieść dla mnie, choć przyznaję, że brzmi ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie mało komu się podoba. Ale wiadomo, wszystko można zawsze sprawdzić.

      Usuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony