"Zabójcze maszyny" chcę przeczytać już od dawna i są moim ogromnym wyrzutem sumienia. Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć na nie czas w przyszłym roku.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
"Zabójcze maszyny" chcę przeczytać już od dawna i są moim ogromnym wyrzutem sumienia. Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć na nie czas w przyszłym roku.
OdpowiedzUsuńCzemu wyrzutem? Nie ma co sobie wyrzucać nieprzeczytania jakiejś książki, zwłaszcza jeśli to tego typu historia. ;)
Usuń