Nie żałuję w takim razie, że jej nie kupiłam. I zgadzam się, że Anna Kańtoch posługuję się po prostu magicznym stylem, uwielbiam jej utwory. A Dukaj rozbudował opowiadanie z tej antologii do powieści i jest tak przeraźliwie nudna, że po raz pierwszy od trzech lat nie doczytałam książki do końca.
Ja mam na półce chyba dwie jej książki teraz i bardzo mnie muszą. Tekst Dukaja to już tutaj mini powieść właściwie. Ale nie dziwię Ci się. Jest laniem wody w absolutnie piękny sposób. Ale dalej laniem wody. XD
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Nie żałuję w takim razie, że jej nie kupiłam. I zgadzam się, że Anna Kańtoch posługuję się po prostu magicznym stylem, uwielbiam jej utwory. A Dukaj rozbudował opowiadanie z tej antologii do powieści i jest tak przeraźliwie nudna, że po raz pierwszy od trzech lat nie doczytałam książki do końca.
OdpowiedzUsuńJa mam na półce chyba dwie jej książki teraz i bardzo mnie muszą. Tekst Dukaja to już tutaj mini powieść właściwie. Ale nie dziwię Ci się. Jest laniem wody w absolutnie piękny sposób. Ale dalej laniem wody. XD
Usuń