piątek, 26 marca 2021

Prochy Babilonu: wojna o wpływy w Układzie

5 komentarzy:

  1. Po 1. Czemu Ty jeszcze nie śpisz? :D

    Po 2. Proszę o porównianie: co jest lepsze, książka czy serial? I jak bardzo lepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się samo wrzuciło, było tak zaplanowane. ;) Ale ja często późno chodzę spać - sową jestem.

      Na ten moment powiedziałabym, że jednak serial. Trzyma lepsze tempo, dodaje ciekawszych bohaterów i bardziej się ich trzyma - w książce jest trochę wiecej skakania. Jednocześnie serial zmienia sporo fabularnie, ale główny trzon zostaje taki sam, wiec nawet jak się poznaje jedno i drugie to nie ma wrażenia takiej... wtórności? Ogólnie on jest dla mnie taką idealną adaptacją: zmienia rzeczy, gdy twórcom to odpowiada, ale jednocześnie historia dalej ma sens. Na pewno część piąta książki w serialu wypadła milion razy lepiej. A np. trzecia powieść, która też miała takie średnie tempo i bohatera drugoplanowego (oni się zmieniali tak do czwartej części co część xD), dostała Drummer, która jest cudnie ogranym charakterem.

      Usuń
    2. Skoro serial lepszy, to tym bardziej brak mi motywacji do kupowania książek :D

      Usuń
  2. Ostatnio ten cykl mi się przewija często i tak coraz bardziej się zastanawiam, czy by po niego nie sięgnąć, bo jestem mega zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbować można, ale pierwszy tom jest obecnie średnio dostępny. Za to po serial da się sięgnąć od ręki. ;)

      Usuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony