Kompletnie nie kojarzą ani autora, ani książki. Ale poza tematem: nosze się z zamiarem zaczęcia jakichś tytułów z serii "Uczta wyobraźni", a to zdecydowanie dzięki tobie :D
Ale tu fajny klimat. :) Bardzo lubię, gdy blogerzy dodają swoje zdjęcia książek zamiast(obok) gotowych grafik okładek. No i dawno nie widziałam czarnego bloga, więc jakoś z miejsca poczułam się tu przytulnie. :) Nie słyszałam o "Vatran Auraio", trochę mnie odstraszyła informacja o dużej liczbie nazw własnych - nie przepadam za takim zabiegiem. Jednak dalsza część recenzji brzmi zachęcająco. Lubię książki, które stawiają na klimat i wolniejsze tempo, bo obecnie jest raczej tendencja do "pościgów, wybuchów i ratowania świata" na każdej stronie. ;) Serdeczne pozdrowienia!
Dziękuję za miłe słowa. :) Takim książkom warto dać szansę, bo to naprawdę inny poziom pisania, niż ta bardzo popularna fantastyka. I stylowo, i koncepcyjnie.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Ano, Huberath to istotnie autor z wysokiej półki. Acz akurat tej powieści nie czytałem, ale z pewnością nadrobię. Szkoda, że od dawna nic nie napisał.
OdpowiedzUsuńPewnie zajmuje go praca naukowa, skoro w tym roku został profesorem uniwersyteckim. Na pisaniu się jednak koksów nie zarabia.
UsuńKompletnie nie kojarzą ani autora, ani książki. Ale poza tematem: nosze się z zamiarem zaczęcia jakichś tytułów z serii "Uczta wyobraźni", a to zdecydowanie dzięki tobie :D
OdpowiedzUsuńo, miło słyszeć! Choć z moich własnych doświadczeń wynika, że tam łatwo trafić na coś zbyt dziwnego. xD
UsuńAle tu fajny klimat. :) Bardzo lubię, gdy blogerzy dodają swoje zdjęcia książek zamiast(obok) gotowych grafik okładek. No i dawno nie widziałam czarnego bloga, więc jakoś z miejsca poczułam się tu przytulnie. :) Nie słyszałam o "Vatran Auraio", trochę mnie odstraszyła informacja o dużej liczbie nazw własnych - nie przepadam za takim zabiegiem. Jednak dalsza część recenzji brzmi zachęcająco. Lubię książki, które stawiają na klimat i wolniejsze tempo, bo obecnie jest raczej tendencja do "pościgów, wybuchów i ratowania świata" na każdej stronie. ;)
OdpowiedzUsuńSerdeczne pozdrowienia!
Dziękuję za miłe słowa. :) Takim książkom warto dać szansę, bo to naprawdę inny poziom pisania, niż ta bardzo popularna fantastyka. I stylowo, i koncepcyjnie.
Usuń