niedziela, 24 stycznia 2021

Silver. Pierwsza księga snów: sympatycznie dla młodzieży, choć nie bez wad

7 komentarzy:

  1. Czytałam całą serię i dobrze ją wspominam. Mam też w planach inne książki tej autorki, chociaż w tych nieco bardziej odległych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie byłabym bardzo zadowolona, gdybym tylko czytała ją jakoś w gimnazjum.

      Usuń
    2. Ja czytałam ją już jako dorosła kobieta. Jednak brałam ją do ręki z tą myślą, że ma być dla mnie przede wszystkim niewymagającą rozrywką, a nie ambitną literaturą. I tak też do dziś patrzę na tą serię.

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze okazji się zapoznać, wciąz czeka na mnie. Masz rację - amerykańskie książki są najgorsze, często na jedno kopyto, a wątki romantycznie w praktycznie każdej ostatnio doprowadzają mnie do szału. No cóż, musze się zapoznać z tą pozycją! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzić można, to miła rzecz całkiem. ;) Szczególnie, jak się ją dorwie na promocji. :P

      Usuń
  3. Gier ma super przyjemne pióro. Miałam do tej trylogii nie wracać, ale mi się rozbudziły nostalgiczne uczucia i sobie poszukam w bibliotece może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony