Cieszę się, że tak dobrze wypadła ta książka, bo własnie sama się do niej przymierzam. Górska otoczka fabuły też mi bardzo odpowiada. Zgadzam się, że wiele współcześnie wydawanych książek jest po prostu przegadanych. Często mam takie wrażenie. Dobrze, że tutaj tego nie ma.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Cieszę się, że tak dobrze wypadła ta książka, bo własnie sama się do niej przymierzam. Górska otoczka fabuły też mi bardzo odpowiada. Zgadzam się, że wiele współcześnie wydawanych książek jest po prostu przegadanych. Często mam takie wrażenie. Dobrze, że tutaj tego nie ma.
OdpowiedzUsuńTylko tych gór tam wiele nie ma. ;) Przynajmniej w tej części, bo autorka zapowiada eksplorację niektórych elementów fabuły w kolejnych.
UsuńJestem ciekawa tej książki. Nie lubię gdy autorzy nie traktują czytelnika poważnie, tłumacząc mu pewne rzeczy.
OdpowiedzUsuńweruczyta
To potrafi być całkiem irytujące. :(
UsuńSzczerze to nie słyszałam o tej książce, ale bardzo mnie do niej zachęciłaś.
OdpowiedzUsuńTo autorka, którą wciąż mam przed sobą, kto wie, może w końcu w tym roku, bo już sięgnęłam po parę tytułów, które strategicznie omijałam :D
OdpowiedzUsuńUwielbiam tę autorkę - między innymi za Przedksiężycowych. Tę książkę też mam w planach.
OdpowiedzUsuń