czwartek, 13 stycznia 2022

Galeony wojny: w poszukiwaniu bałtyckiego Lewiatana

3 komentarze:

  1. > jakby sam ze sobą ścigał się w to, kto włoży do tekstu więcej marynistycznego słownictwa i historycznych ciekawostek<

    To samo jest w jego opowieściach sarmackich - własnie dlatego polecam z jego książek "Jaksę", bo to never never land, więc nie ma np. dłuuugich starć na szable dających możliwość popisania się znajomością XVII-wiecznych realiów, słownictwa, stylów walki itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może kiedyś sobie sprawdzę, ale na razie nie śpieszno mi, szczerze mówiąc. Właśnie te jego pirackie opowiadania też były osadzone nie do końca wiadomo gdzie i tam nie widziałam aż tak mocnej tendencji do przechwalania się wiedzą.

      Usuń
  2. Kocham piratów i tak sobie myślę, że zdecydowanie zbyt rzadko sięgam po pirackie książki, ale ta konkretna jakoś mnie nie zacheca.

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony