piątek, 28 stycznia 2022

Senni zwycięzcy: gdy czytelnikowi brakuje narzędzi

Sprawdź: https://fantastykacodzienna.pl/senni-zwyciezcy-recenzja/


4 komentarze:

  1. Chyba coś Ci się rozsypało, w każdym razie ja widzę ucięte zdanie: >Problem polega na tym, że ja, jako przedstaw Naprawdę starałam się tę historię czytać możliwie jak najdokładniej<.

    > Przy kimś, kto mi te wszystkie książki wyjaśni i powie, czemu były lubiane<.

    Ja Ci nie pomogę - nie lubiłem i nie lubię takiej (PRL-owskiej, socjologicznej) fantastyki. Nawet z Zajdlem mi nie po drodze. Ale czemu było lubiane... Zapewne przez cenzurę - twórcy nie mogli jasno pisać, co ich boli, to ukrywali swoją ocenę rzeczywistości PRL-owskiej w fantastyce. A że czytelnicy nie mogli znaleźć jasnej krytyki systemu, to czytywali takie rzeczy, żeby wyszukiwać między wierszami, co autor chciał przekazać. Pewnie dlatego ta fantastyka niezbyt ładnie się zestarzała - dziś już jest niepotrzebna, mało kogo to interesuje, a jak kogoś jednak interesuje krytyka PRL, to ma masę książek, które nie potrzebują maski SF.

    Taka ciekawostka, cenzorzy PRL-owscy to byli ludzie na poziomie (intelektualnie, bo raczej nie moralnie); czytałem analizy twórczości jednego z twórców (dziś zapomniany) SF - analizy na poziomie akademickim; dzisiejsi spece od cancel culture to przy nich inteletualne niziny. Stąd o ile socjologiczna się przebijała, o tyle już antyutopie itp. nie (np. Konwickiego "Mała apokalipsa" wyszła legalnie dopiero w 1989 r. - sam mam odziedziczone po rodzicach wydanie podziemne z 1981). Dziwne, że cenzura puściła filmy Szulkina (tzw. szulkinowską trylogię: "Wojna światów – następne stulecie", "O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji", "Ga, ga. Chwała bohaterom").

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, poprawie jak będę miała chwilę!

      Ja Zajdla akurat lubię i czasem fantastyka socjologiczna bardzo mi siada. Ale jak się okazuje, chyba rzadziej niż częściej. Ale sam temat ogólnie jest ciekawy bardzo i chetnie bym w nim pogrzebała naukowo, gdyby nie to, ze serio - do mnie większość tych książek treścią nie dociera.

      Usuń
  2. Książka zupełnie nie trafia do mnie, więc raczej ją odpuszczę.

    pozdrawiam
    Help Book

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się raczej czyta do riserczu, a nie dla rozgrywki samej w sobie. XD

      Usuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony