Oglądałam i też mi się podobał :) Mnie przyciągnął do tego filmu właśnie Deon Wilson, bo ogólnie tematyka robotów nie jest czymś, za czym przepadam, a tego aktora znałam z serialu Skins, który bardzo lubię, więc postanowiłam się skusić. Tak jak napisałaś, film bardzo gra na emocjach (serce mi się krajało, jak te dzieciaki obrzucały Chappiego), a tytułowy robot jest tak uroczy, że pokochałam go od razu. Mimo wszystko ogólnie ten film nieco mi się dłużył, zwłaszcza w tych scenach akcji. Dopiero końcówka była na tyle dynamiczna, że mnie porwała. Tak czy siak film całkiem niezły na wolny wieczór :) Pozdrawiam, rude-pioro.blogspot.com
Film, mimo że nie zrobił na mnie ogromnego wrażenia, wspominam bardzo dobrze. Przyjemny, wciągający, idealny na sobotni wieczór ze znajomymi. Nie jest to dzieło wybitne ani szczególnie wyjątkowe czy wartościowe, jednak jako kino rozrywkowe, spisuje się perfekcyjnie :)
Chętnie obejrzałabym w któryś jesienny wieczór. Zwłaszcza, że nie sięgam po taki gatunek filmów, ale lubię eksperymentować i poznawać różnorodne ekranizacje :)
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Akurat szukałam jakiegoś dobrego filmu. Kurczę dawno nie oglądałam science-fiction. Pozdrawiam :D
OdpowiedzUsuńSama nie wiem. Jakoś nie jestem przekonana.
OdpowiedzUsuńUwielbiam sci-fi, więc z chęcią się skuszę!
OdpowiedzUsuńOglądałam i nie wiem czemu przez cały film próbowałam się nie popłakać :(
OdpowiedzUsuńhttps://roseaud.blogspot.com/
Zaciekawiłaś mnie tym filmem. Chętnie obejrzę go w jakiś wolny wieczór. :)
OdpowiedzUsuńOglądałam i też mi się podobał :) Mnie przyciągnął do tego filmu właśnie Deon Wilson, bo ogólnie tematyka robotów nie jest czymś, za czym przepadam, a tego aktora znałam z serialu Skins, który bardzo lubię, więc postanowiłam się skusić. Tak jak napisałaś, film bardzo gra na emocjach (serce mi się krajało, jak te dzieciaki obrzucały Chappiego), a tytułowy robot jest tak uroczy, że pokochałam go od razu. Mimo wszystko ogólnie ten film nieco mi się dłużył, zwłaszcza w tych scenach akcji. Dopiero końcówka była na tyle dynamiczna, że mnie porwała. Tak czy siak film całkiem niezły na wolny wieczór :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
rude-pioro.blogspot.com
Film, mimo że nie zrobił na mnie ogromnego wrażenia, wspominam bardzo dobrze. Przyjemny, wciągający, idealny na sobotni wieczór ze znajomymi. Nie jest to dzieło wybitne ani szczególnie wyjątkowe czy wartościowe, jednak jako kino rozrywkowe, spisuje się perfekcyjnie :)
OdpowiedzUsuńChętnie obejrzałabym w któryś jesienny wieczór. Zwłaszcza, że nie sięgam po taki gatunek filmów, ale lubię eksperymentować i poznawać różnorodne ekranizacje :)
OdpowiedzUsuńBłe, s-f i to jeszcze film :P Ja nawet Walliego nie obejrzałam, a to bajka :D
OdpowiedzUsuńWalliego nie oglądałam bo mnie obrzydził już na starcie... XD
UsuńChciałam kiedyś ten film obejrzeć, nie wiem czemu zrezygnowałam ;)
OdpowiedzUsuńhttps://justboooks.blogspot.com/