Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura brazylijska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura brazylijska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 listopada 2018

Piąta góra: Dawno nie czytałam tak pustej książki

IX w. p. n. e. Eliasz z rozkazu Jahwe opuszcza Izrael, swoją ojczyznę.  Wędrując, spotyka wdowę, która otacza go opieką. Pomiędzy dwojgiem ludzi zaczyna tworzyć się więź, ale Eliasz nie może zapomnieć, że jest prorokiem Boga.

Tytuł: Piąta góra
Autor: Paulo Coelho
Tłumaczenie: Basia Stępień, Grażyna Misiorowska
Liczba stron: 222
Gatunek: powieść współczesna
Wydanie: Drzewo Babel, Warszawa 1998
Gdy kilka lat temu na jednym z uniwersytetów rozmawiałam z pewną doktorantką na wydziale filozofii usłyszałam, że w towarzystwie osób zainteresowanych tym zagadnieniem Coelho traktowany jest jako osoba, która nie tworzy nic nowego i która nie wnosi żadnej nowej wartości do naszego świata, powtarzając znane wszystkim morały. Trudno mi stwierdzić, czy tak faktycznie jest i czy współcześni filozofowie faktycznie tak uważają, ale muszę przyznać, że „Piąta góra” jak najbardziej tę teorię potwierdza.
W tej powieści Coelho rozwija biblijną historię o proroku Eliaszu. Swój język stylizuje więc na bardzo oficjalny i pompatyczny; pozbawiony emocji, zbliżony nieco do tego, który możemy znaleźć w Piśmie Świętym. Biorąc pod uwagę temat „Piątej góry” ten zabieg sam w sobie wydaje się dobrym wyjściem, jednak mnie osobiście sam styl autora w przypadku tej pozycji absolutnie nie porwał. Ba, wręcz kłócił się z „prawdami objawionymi”, jakie Coelho próbuje nam przekazać.
Chociaż „próbuje” to mało powiedziane. Brazylijski pisarz nawet nie udaje, że całość jest metaforą. Przeciwnie – w dialogach wyjaśnia nam, co znaczą czyny bohaterów, tłumaczy nam wiarę, pragnienie życia i inne tego typu sprawy dosłownie, bez możliwości jakiejś głębszej analizy. Przy tym powtarza znane wszystkim slogany, które możemy znaleźć na portalach z motywacyjnymi cytatami. Przez to „Piąta góra”, mimo swojego patetyzmu, jest pozycją niezwykle pustą. Wprawdzie może człowiek prosty, niekoniecznie dobrze wykształcony znajdzie tu jakąś mądrość życiową dla siebie, jednak każda inna osoba prawdopodobnie prędko  poczuje się tym tytułem i podejściem autora do „filozofii” zmęczona.
Właściwie w przypadku „Piątej góry” niełatwo jest mówić ani o bohaterach, ani o fabule. Paulo Coelho nie skupia się na swoich postaciach, robiąc z nich raczej swoiste figury, które po prostu mają do odegrania pewne role: tak, aby czytelnik na pewno zrozumiał i tak jasne jak słońce przesłanie. Fabuła tej powieści ma dokładnie ten sam problem: ma udowodnić tezy autora, nic więcej.
Muszę jednaj oddać pisarzowi fakt, że do samej tematyki biblijnej podchodzi z dużą dozą szacunku. Dlatego też być może osoby głęboko wierzące i bezkrytycznie podchodzące do religii chrześcijańskiej odnajdą się w „Piątej górze”:
Cieszę się, że „Piąta góra” to tak krótka powieść. W innym przypadku pewnie prędko bym ją odłożyła. To bardzo krótki i pusty tekst, który przez swój patetyzm stara się być „czymś więcej”. A tego zdecydowanie nie lubię.


* * *

Ze wszystkich rodzajów niszczącej broni jaką wymyślił człowiek, najstraszniejszą i najpotężniejszą było słowo. Sztylety i włócznie zostawiały ślady krwi, strzały można było dostrzec z daleka. Truciznę dawało się wykryć i jej uniknąć. Ale słowo miało moc niszczenia bez śladu.
Fragment „Piątej góry” Paulo Coelho

piątek, 29 maja 2015

Być jak płynąca rzeka

Kto nie słyszał o Paulo Coelho? Ileż jego cytatów można znaleźć w sieci! Ale... wydaje mi się, że mało osób po jakiekolwiek jego dzieło sięgnęło. Ja jak najbardziej byłam wśród tej grupy, dopóki nie wpadłam na poniższą książkę - i kupiłam, właściwie tylko po to, aby dowiedzieć się, kim w ogóle ten człowiek jest i jak pisze.

Tytuł: Być jak płynąca rzeka
Autor: Paulo Coelho
Liczba stron: 285
Gatunek: książka filozoficzna


Być jak płynąca rzeka jest zbiorem esejów, anegdot i krótkich opowiadań napisanych przez Paula Coelho i zebranymi w jednej książce. Wnętrze więc jest tak różnorodne, że trudno powiedzieć o nim coś konkretnego - bo tu nie ma fabuły, czy konkretnej myśli filozoficznej, a... po prostu wszystko. Mamy legendę o dziewczynie, która zakochała się w księciu, ale była zbyt uboga, by w ogóle móc być jego żoną, mamy urywki z życia i luźne przemyślenia autora, mamy konkretne, dłuższe rozważania na różne tematy - jak choćby przemyślenia na temat modlitwy, książek, pieniędzy, czy wolności osobistej. Myślę, że dzięki temu każdy może znaleźć w tej pozycji coś dla siebie, coś, co mu się spodoba i dotknie, jak i to, z czym się nie zgodzimy.
Jeśli nie czytacie na co dzień książek filozoficznych, a chcecie liznąć tego tematu, na prawdę warto po to sięgnąć. Coelho pisze lekko, przyjemnie. Teksty w Być jak płynąca rzeka nie są długie - niektóre nie mają więcej niż dwie strony. Muszę przyznać, że mi się to nie do końca podobało, jako, że wolałabym, aby temat był w pełni wyczerpany, jednak dzięki temu osoby które takich rozważań nie lubią będą w stanie cokolwiek o tym przeczytać bez zasypiania. Nie da się w ten sposób głębiej wejść w myśl autora i na tematy przez niego poruszone długo myśleć, ale na pewno do jakiejś refleksji Was zachęci. 
Po tej książce widać, że Coelho to człowiek świetnie piszący dla mas - bo myślę, że pozycja zainteresuje zarówno osoby w wieku nastoletnim, jak i dorosłych, czy osoby nieco starsze, o ile nie czytają regularnie filozoficznej literatury (bo dla takich osób będzie po prostu zbyt płytka). Jeśli więc na nią traficie, weźcie ją do ręki, bo myślę, że warto znać chociaż niewielki fragment twórczości kogoś, kto w sieci jest wszechobecny i o kim często się mówi... mimo, że mało kto tego autora tak na prawdę poznał.


Kto rozumie sens życia, wie, że nic nie ma początku, ani końca, dlatego nie popada w rozpacz. Walczy o to, w co wierzy, nie starając się nikomu niczego udowadniać, zachowując wewnętrzny spokój człowieka, który miał odwagę wybrać własny los.
Zasada ta obowiązuje zarówno w miłości, jak i podczas wojny.
Paulo Coelho, Być jak płynąca rzeka, str. 202
Nomida zaczarowane-szablony