czwartek, 12 stycznia 2017

22 komentarze:

  1. Podobają mi się analogie pomiędzy naszym a tamtym światem. Uwielbiam, kiedy niewinny obraz świata fantastycznego tak naprawdę przypomina nasz realny świat... Ale faktycznie można zrobić to z polotem, przez co później czytelnik z przyjemnością będzie czytać takową książkę. Pozycję powyżej odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm... Jestem w kropce. Jedni chwalą twórczość pani Ursuli, a inni mają do niej inne usposobienie. Mam mieszane uczucia co do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe, ile osób wie, że książka ta w znacznej mierze była wzorem dla Jamesa Camerona podczas tworzenia filmu "Avatar" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a o tym nie wiedziałam :D Dzięki za informacje! Chociaż szczerze przyznam, że widzę więcej punktów wspólnych "Avatara" z "Pocachontas", zwłaszcza, że tam motyw z przyrodą jest dość podobny.

      Usuń
  4. Lektura powieści Le Guin to mój plan na ten rok, mam nadzieję, że wypali :) Chociaż po Twojej recenzji mam mieszane uczucia - z jednej strony kolonializm, temat oklepany choć nadal potrzebny. Z drugiej, brak wspomnianego przez Ciebie polotu. Jeśli historia ma się wyróżnić, musi mieć w sobie to coś. Przesłanie nie wystarczy, musi być też pomysł. Cóż, przekonam się na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zdecydowanie bardziej podobało się "Ziemiomorze" ;D A co do samego polotu - dobrze wiem, że wiele osób sobie Le Guin chwali, może to ja jestem jakaś dziwna i nie umiem jej przełknąć.

      Usuń
  5. Nie mój typ niestety, ale pozycja dla miłośników science-fiction całkiem niezła! :)
    https://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy jeszcze nic nie czytałam z science-fiction , ale moja przyjaciółka uwielbia takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Planuję poznać twórczość tej autorki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wbrew pozorom to mi się nawet spodobała ta książka. Nie wiem czy bym.doczytala do końca, ale chętnie bym do niej zajrzala

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam jeszcze tej książki. Na swój sposób wydaje się być interesująca.
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię s-f i muszę być bardzo, bardzo przekonana, by sięgnąć po coś z tego gatunku. Na "Sześć światów Hain" totalnie nie mam ochoty. Zostanę przy kontynuowaniu przygody z Ziemiomorzem ;D.

    papierowe-strony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię te klimaty i książka bardzo mnie zaciekawiła. Nie lubię tytułów, które są tak bardzo promowane przez np telewizję, bo zazwyczaj nie są tak dobre, a o tej nie słyszałam i mam nadzieję że kiedyś uda mi się ją przeczytać! Życzę Ci więc powrotu do zdrowia! Zaległości to nic fajnego, coś o tym wiem, ale dasz radę i nadrobisz wszystko! Przepiękna sesja! Miłego dnia! Obserwujemy?


    Komentarz u mnie = Komentarz u Ciebie

    http://bieganiejestspoko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale... Ja nigdzie nie pisałam że jestem chora, że mam jakieś zaległości. A sesji też tu żadnej nie ma oO

      Usuń
    2. Rozwaliło mnie to, przypadkiem rzuciło mi się w oczy, jak zjeżdżałam, aby skomentować post xD

      Usuń
    3. tak, takie komentarze są cudowne XD

      Usuń
  12. Hmm...nigdy o książce nie słyszałam :/ Ale też raczej po nią nie sięgnę...głównie z powodu okładki, która jest dla mnie szkaradna (dobra, nie będę ukrywać, że to okładka decyduje w głównej mierze czy książkę przeczytam, czy nie xD) ale i jakoś fabuła mnie za specjalnie nie zaciekawiła :P
    Buziole :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To stare wydanie ;) Obecnie książkę można kupić nazywając całe "Sześć światów Hain" które wygląda ślicznie.

      Usuń
  13. Jak zobaczyłam okładkę, to od razu pomyślałam o jakiejś lekturze szkolnej, ale tytuł mnie zaciekawił. Mówisz, że nie wybitna i choć pewnie po nią nie sięgnę, to mimo wszystko pomysł na zestawienie światów, ras i odniesienie ich do pojedynczych słów mi się spodobało. Też ostatnio zaczęłam książkę, bodajże w październiku, do dziś czeka z zakładką włożoną w sam środek. Liczę, że może w ferie zimowe, gdy nie będę miała szkolnych lektur do czytania, uda mi się dokończyć moją własną :)
    malinowynotes.blogpost.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiesz, dla mnie ta książka jest zupełnie nieprzewidziana z dwóch powodów:
    1. nie lubię sci-fi, nudzi mnie :D
    2. uwielbiam rozbudowane postaci, więc hm... takie rozbudowanie aby do roli by mnie irytowało :D

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony