Holibka... Niby spełniam oba kryteria, bo i podróże kocham, i Grecja mnie fascynuje od pierwszej lekcji historii w klasie czwartej, która dotyczyła tegoż kraju... ale ma dzień dzisiejszy nie czuję tego. Nie mniej jednak tytuł zapiszę i na pewno nie zapomnę ;) Buziak ;* Q.
Czytałam fragmenty reportaży Kapuścińskiego na języku polskim i przyznaję, że były to jedne z ciekawszych lekcji. Nie mniej jednak, mam wrażenie, że na twórczość Kapuścińskiego muszę jeszcze poczekać, muszę do niej dojrzeć.
Nie znam twórczości tego autora, ale mam tak samo jak Ty. Nie lubię być zmuszana do czytania czegoś. Nawet nie wiem o czym jest książka, a już jest takie "Odejdź!". :D Buziaki. ;**
Grecja mi nie straszna, więc zabieg, o którym wspomniałaś, niespecjalnie mnie odstraszył :D Ogólnie za każdym razem, jak ktoś wspomina Kapuścińskiego (zwykle to moja koleżanka, która go wprost uwielbia), czuję delikatne wyrzuty sumienia, bo tak niewiele znam z jego twórczości, a powinnam XD Serio, muszę nadrobić jego reportaże. "Podróże z Herodotem" zostawię sobie na później, skoro to i tak bardziej misz-masz gatunkowy :D rude-pioro.blogspot.com
Kapuściński... i moja ulubiona, pierwsza Jego książka jaką czytałam, "Podróże z Herodotem". Akurat ja mam sentyment do ten książki, bardzo ją lubię i czasami wracam do niej :)
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Wydaje się być ciekawa, jak przeczytam stosy, które na mnie czekają w domy to napewno ją kupie.
OdpowiedzUsuńMnie kompletnie nie ciekawi... Ostatnio miałam na historii historię Starożytnej Grecji u muszę przyznać, że jakoś specjalnie mnie to nie interesuje.
OdpowiedzUsuńHolibka... Niby spełniam oba kryteria, bo i podróże kocham, i Grecja mnie fascynuje od pierwszej lekcji historii w klasie czwartej, która dotyczyła tegoż kraju... ale ma dzień dzisiejszy nie czuję tego. Nie mniej jednak tytuł zapiszę i na pewno nie zapomnę ;)
OdpowiedzUsuńBuziak ;*
Q.
www.doinnego.blogspot.com
Czytałam fragmenty reportaży Kapuścińskiego na języku polskim i przyznaję, że były to jedne z ciekawszych lekcji. Nie mniej jednak, mam wrażenie, że na twórczość Kapuścińskiego muszę jeszcze poczekać, muszę do niej dojrzeć.
OdpowiedzUsuńHistoria Grecji może być, ale nie w reportażu, nie lubię tego gatunku :P
OdpowiedzUsuńTrudno to w sumie nazwać czystym reportażem... to coś łączy kilka gatunków na raz. Autobiografia jest chyba najbliższa, ale też nie do końca.
UsuńNie znam twórczości tego autora, ale mam tak samo jak Ty. Nie lubię być zmuszana do czytania czegoś. Nawet nie wiem o czym jest książka, a już jest takie "Odejdź!". :D
OdpowiedzUsuńBuziaki. ;**
Książka raczej nie dla mnie :/ Może kiedyś przeczytam, ale nie w najbliższej przyszłości :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam c:
Grecja mi nie straszna, więc zabieg, o którym wspomniałaś, niespecjalnie mnie odstraszył :D Ogólnie za każdym razem, jak ktoś wspomina Kapuścińskiego (zwykle to moja koleżanka, która go wprost uwielbia), czuję delikatne wyrzuty sumienia, bo tak niewiele znam z jego twórczości, a powinnam XD Serio, muszę nadrobić jego reportaże. "Podróże z Herodotem" zostawię sobie na później, skoro to i tak bardziej misz-masz gatunkowy :D
OdpowiedzUsuńrude-pioro.blogspot.com
Kapuściński... i moja ulubiona, pierwsza Jego książka jaką czytałam, "Podróże z Herodotem". Akurat ja mam sentyment do ten książki, bardzo ją lubię i czasami wracam do niej :)
OdpowiedzUsuń