poniedziałek, 6 lutego 2017

To nie musi być państwowe: Książka, która przyda się każdemu

22 komentarze:

  1. Cóż, mnie do takich poważnych tytułów nie ciągnie na chwilę obecną, ale chyba podsunęłaś mi prezent idealny dla dziadka mojego lubego ;P Tylko żebym ja nie zapomniała o tym do grudnia xD
    A tak z innej beczki...
    ...czy mi się zdaje, czy włączyłaś widok ten taki telefonowy, prosty i biały? Oooj będą lecieć kobiety lekkich obyczajów jak będę zaglądać do Ciebie przez telefon xD Bo mi się zawsze smyrnie nie tak jak trzeba i w połowie postu (a juz nie daj Boże w połowie komentarza!) przewinie mi się na następny post o i pozamiatane -,- grrrr!
    Buziaki ;*
    Q.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, dziadkowie powinni być zadowoleni z tego :D
      To chyba jakaś nowa opcja na bloggerze, bo od jakiegoś czasu robi mi się tak na każdym blogu ;/ Ale zobaczę, czy da się to wyłączyć, bo mnie też to irytuje XD

      Usuń
  2. Pozycja rzeczywiście ciekawa. Zapisuję sobie jej tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam się cieszę z tych poważniejszych postów, zarówno z dyskusyjnych, jak i recenzji pozycji popularnonaukowych - tych drugich zdecydowanie brakuje mi na blogach.
    Ja w sumie od polityki trzymam się z daleka (jak by nie patrzeć, kwestie wolności czy państwowości to też polityka). Nigdy się w sumie szczególnie nie interesowałam tym, czy to dobrze, że niektóre instytucje są/nie są państwowe. Miałam jedynie wpajane, że "wszystko dla wszystkich", czyli socjalizm, jest w sumie spoko, ale w wykonaniu najczęściej jest be (np. PRL). Może bliżej zainteresuję się tym tematem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, socjalizm nie jest spokp ;p Gospodarka w tym systemie nie jest w stanie normalnie działać. Poza tym chyba nie chciałabyś zarobić np. 10 000zł a potem dostać z tego 500zł bo innym trzeba dac by po rowno bylo mimo że Ty pracowałas ciężko a kto inny nie? To chyba nie jest fair, prawda? ;p

      Usuń
  4. Literatura popularnonaukowa to raczej nie jest coś dla mnie, ja wolę luźne książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka przyciąga wzrok, więc dziwie się, że widzę tę pozycję pierwszy raz... A właściwie dziwiłam się póki nie przeczytałam recenzji, tym samym poznając poniekąd treść. Literatura popularnonaukowa do najpopularniejszych nie należy - stety bądź niestety. Ja natomiast gdybym miała ochotę sięgnąć po coś takiego to raczej wybrałabym pozycję, gdzie autor nie wybiela jednej instytucji, potrafi ograniczyć fakty od własnych przekonań. Szczególnie jeśli chodzi o kościół nieco mnie to drażni... Watykan raczej do zawsze sprawiedliwych oraz postępujących słusznie nie należy. Nie ma co temu zaprzeczać. Pozdrawiam!


    WIELOPASJA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm wiesz, to aż tak widoczne tu nie jest. On w miarę dobrze oddziela swoje zdanie od faktów, w dosłownie kilku miejscach widać, że idealizuje, ale nie ma masakry :)

      Usuń
  6. Zaintrygowała mnie ta pozycja. Już trafiła na moją długą listę książek do przeczytania i mam nadzieję, że w najbliższym czasie po nią sięgnę.
    Pozdrawiam xx
    http://absolutnamaniaczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. To chyba nie moja bajka :) Na razie sobie odpuszczę.


    Pozdrawiam Agaa
    ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com
    Zapraszam także na moja strone na Facebooku :)
    https://www.facebook.com/Zrecenzowany-%C5%9Awiat-Agi-253497648425318/

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka jest niesamowita ♥ na początku przeczytałam tytuł: To nie musi być państwa xD
    Książką jestem zainteresowana, bo jeszcze nie czytałam nic z tego gatunku ;) Jak zauważe w bibliotece- wypożyczę.
    Pozdrawiam c:

    OdpowiedzUsuń
  9. Zupełnie nie moja tematyka:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Osobiście nienawidzę polityki i babrania się w tego typu sprawach, ale wysłałam link do twojej recenzji chłopakowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam politykuje tylko w sferze teoretycznej... by potem widzieć błędy w uniwersach i nie móc nic czytać, bo "boli", bo wiem co nie gra <3

      Usuń
  11. Jestem liberałem, dla mnie państwo ma być jak ten "stróż nocny", zapewnaić to co konieczne - czyli podatki rozumiem jak najbardziej w końcu ten policjant czy lekarz czy nauczyciel muszą z czegoś żyć, ale socjalu niepopieranym i od życia prywatnego obywateli wara, no i kościoła zdecydowanie bym niewybiełała, także jestem mega ciekawa tej książki, z czym się skonfrontuję, na pewno po nią sięgnę, fajnie że pokazujesz taką pozycje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak poszukasz znajdziesz tu więcej wolnościowych pozycji :) Rand, Rothbard, czy inne nazwiska tego pokroju już wcześniej pojawiły się na blogu :)

      Usuń
  12. Książka raczej nie dla mnie, więc tym razem sobie odpuszczę :) Ale mojej siostrze na pewno by się spodobała... więc jej ją podsunę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Na razie daruję sobie tę publikację, za dużo już tych tematów w zawodowym życiu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa recenzja... jednak osobiście nie przepadam za tego typu pozycjami - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie ten temat nie interesuje za bardzo, więc raczej sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony