Ach, jak dawno temu czytałem książki Diuny. Już praktycznie niewiele z nich pamiętam - oprócz szkieletu świata i praw nim rządzących. Kojarzę, że ze Mesjaszem nie przepadałem, ze względu właśnie na mnóstwo polityki. Z drugiej strony gówniarzem byłem, gdy to czytałem, więc zapewne po prostu książka trafiła do nieco innych obszarów mojej psychiki, niż by trafiła teraz. :)
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Ach, jak dawno temu czytałem książki Diuny. Już praktycznie niewiele z nich pamiętam - oprócz szkieletu świata i praw nim rządzących. Kojarzę, że ze Mesjaszem nie przepadałem, ze względu właśnie na mnóstwo polityki. Z drugiej strony gówniarzem byłem, gdy to czytałem, więc zapewne po prostu książka trafiła do nieco innych obszarów mojej psychiki, niż by trafiła teraz. :)
OdpowiedzUsuńJuż wiem teraz co muszę sprezentować bratu na urodziny:)
OdpowiedzUsuńNie wszystkie propozycje książkowe są w moim stylu, ale niektóre chetnie bym przeczytała.
OdpowiedzUsuńWiesz, że dla mnie to za ciężkie :D
OdpowiedzUsuń