mnóstwo osób się zachwyca "Hyperionem", więc mam trochę dystansu do tej ksiązki, chociaż bardzo chcę ją przezytać :) niestety nie kupiłam kiedy jeszcze były dostępne w księgarniach :(
isałam do wydawnictwa ale mnie olali więc ewnie nie xd słyszałam że seria artefakty nie ma dużego wzięcia ale akurat Hyerion budzi sore zainteresowanie
Mam na półce i coś czuję, z początkiem roku po Simmonsa sięgnę. Bardzo jestem do ciekawa, bo już mi ktoś Hyperiona nachwalił. Dobrze, że styl jest przystępny, bo w obszarze science fiction poruszam się jeszcze z dużą ostrożnością...
Moje największe odkrycie SF w życiu. Pochłaniałam kolejne rozdziały bez wytchnienia i z coraz większym zachwytem. Dlatego też cieszę się, że też cenisz tę pozycję - strasznie bym chciała, żeby każdy miłośnik szeroko pojętej fantastyki (i nie tylko) po nią sięgnął :)
A Simmons u mnie korzenie na półce zapuszcza. ;) Mam już normalnie wyrzuty sumienia, że ciągle nie zabrałam się za tę książkę. Ale obiecuję, że w 2018 to zrobię. :D
"Hyperion" i jego kontynuacja to jedne z moich ulubionych książek s-f. Lubię je właściwie za wszystko: za świat w nich przedstawiony, za bohaterów (jestem chyba jedną z niewielu osób, którym historia oraz postaci Żołnierza i Konsula przypadły do gustu), za filozofię. Dlatego cieszy mnie niezmiernie, że po "Hyperiona" sięgnęłaś.
Pozdrawiam, Ania z ksiazkowe-podroze-w-chmurach.blogspot.com
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Oh, obawiam się, że nie dałabym rady tylu stron przeczytać takiej książki :)
OdpowiedzUsuńmnóstwo osób się zachwyca "Hyperionem", więc mam trochę dystansu do tej ksiązki, chociaż bardzo chcę ją przezytać :) niestety nie kupiłam kiedy jeszcze były dostępne w księgarniach :(
OdpowiedzUsuńPewnie niedługo pojawi sie jakiś dodruk ;)
Usuńisałam do wydawnictwa ale mnie olali więc ewnie nie xd słyszałam że seria artefakty nie ma dużego wzięcia ale akurat Hyerion budzi sore zainteresowanie
UsuńNo to "mamy problem", bo mi drugiego tomu brakuje ;/
UsuńCiekawy opis książki, chodź licząc mój czas wolny szybko bym jej nie przeczytała :)
OdpowiedzUsuńhttps://dreamerworldfototravel.blogspot.com
Brzmi interesująco, ale to chyba nie dla mnie ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam te ksiazke jak zreszta I samego autora. Polecam kazdemu szanujacemu sie fanowi sf ;_)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Mam na półce i coś czuję, z początkiem roku po Simmonsa sięgnę. Bardzo jestem do ciekawa, bo już mi ktoś Hyperiona nachwalił. Dobrze, że styl jest przystępny, bo w obszarze science fiction poruszam się jeszcze z dużą ostrożnością...
OdpowiedzUsuńSF raczej nie czytam, ale chyba zrobię wyjątek...
OdpowiedzUsuńMoje największe odkrycie SF w życiu. Pochłaniałam kolejne rozdziały bez wytchnienia i z coraz większym zachwytem. Dlatego też cieszę się, że też cenisz tę pozycję - strasznie bym chciała, żeby każdy miłośnik szeroko pojętej fantastyki (i nie tylko) po nią sięgnął :)
OdpowiedzUsuńA Simmons u mnie korzenie na półce zapuszcza. ;) Mam już normalnie wyrzuty sumienia, że ciągle nie zabrałam się za tę książkę. Ale obiecuję, że w 2018 to zrobię. :D
OdpowiedzUsuńo ile ja się już nasłuchałam o tym Autorze od mojego Brata!
OdpowiedzUsuń"Hyperion" i jego kontynuacja to jedne z moich ulubionych książek s-f. Lubię je właściwie za wszystko: za świat w nich przedstawiony, za bohaterów (jestem chyba jedną z niewielu osób, którym historia oraz postaci Żołnierza i Konsula przypadły do gustu), za filozofię. Dlatego cieszy mnie niezmiernie, że po "Hyperiona" sięgnęłaś.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Ania z ksiazkowe-podroze-w-chmurach.blogspot.com