hm, może kiedyś obejrzę, bo lubię Keanu :D no i jak jest logika w scenach akcji i bohaterowie muszą przeładować broń to już jest przełom w amerykańskim kinie :)
Ogólnie też nie lubię tego całego mordobicia i pukania do siebie z pistoletów. Ale trafiają się właśnie takie produkcje, które dają świetną rozrywkę z doskonałą obsadą i szczyptą humoru. Można całkiem przyjemnie spedzić czas przy tym seansie ;)
Nie lubię filmów akcji (prócz komedii sensacyjnych z lat '80 i '90), ale ten uwielbiam. Lekko przegięta, nierealna, nie traktująca siebie poważnie. Jeśli nie oglądałaś spróbuj Kingsmana. Piękna parodia Bonda, ale taka z klasą :)
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Ja nie lubię takich filmów :P
OdpowiedzUsuńChyba trochę głodna byłaś podczas pisania, bo ci trochę polskich znaków uciekło :D
W których miejscach? Bo ślepa jestem, a blogspot mi ich nie podkreśla xD
UsuńSerio? Kto nie lubi takich filmów! Ja oglądnąłem obydwie części z zachwytem.
Usuńhm, może kiedyś obejrzę, bo lubię Keanu :D no i jak jest logika w scenach akcji i bohaterowie muszą przeładować broń to już jest przełom w amerykańskim kinie :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie, jest! Ale nie myśl, że to jest w 100% logiczne dzieło: to po prostu fajny akcyjniak xD
UsuńA co powiesz o Atomic Blonde? :)
OdpowiedzUsuńNic nie powiem - bo nie znam ;P
UsuńTematyka kompletnie nie moja :(
OdpowiedzUsuńJesli chodzi o fabułę to niekoniecznie mnie ciągnie ale bardzo lubię Reevesa więc pewnie któregoś wieczoru zasiąde i obejrzę :)
OdpowiedzUsuńMoże kiedyś obejrzę. :)
OdpowiedzUsuńObserwuję. :)
Ogólnie też nie lubię tego całego mordobicia i pukania do siebie z pistoletów. Ale trafiają się właśnie takie produkcje, które dają świetną rozrywkę z doskonałą obsadą i szczyptą humoru. Można całkiem przyjemnie spedzić czas przy tym seansie ;)
OdpowiedzUsuńOglądałam ten film i chyba przypadł mi on do gustu chociaż tak jak ty niezbyt przepadam za filmami akcji :). Bardzo ładnie napisana recenzja
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam ponad 60 książek w tym roku, ale ani jednej z Twojego stosiku :(
OdpowiedzUsuńNie lubię takich filmów, a jednak ten faktycznie ma coś w sobie. Może ni ejst jakiś bardzo super, jednak wart obejrzenia :)
OdpowiedzUsuńNie lubię filmów akcji (prócz komedii sensacyjnych z lat '80 i '90), ale ten uwielbiam. Lekko przegięta, nierealna, nie traktująca siebie poważnie. Jeśli nie oglądałaś spróbuj Kingsmana. Piękna parodia Bonda, ale taka z klasą :)
OdpowiedzUsuńNie widziałam go jeszcze, ale zobaczymy, może kiedyś się uda :D
Usuń