Jakiś czas temu sprawiłam sobie "Problem trzech ciał", ale jeszcze nie zdążyłam przeczytać. Szkoda, że druga część cię zawiodła - miałam nadzieję, że cała trylogia okaże się świetna, no ale tak naprawdę chyba sama muszę się przekonać, jak to jest.
Ooo o książce nie słyszałam a wydaje mi się, że to może być coś dla mnie bo lubię takie książki:) Przyjrzę się bliżej. Pozdrawiam, Justyna z http://livingbooksx.blogspot.com
Kiepska seria. Zaczyna się znośnie, potem już tylko lot ku przepaściom. W sumie nie jest to tragiczna trylogia, ale i tak jestem rozczarowany. Ludzie plastikowi, zwroty akcji chwilami aż śmieszne, fizyka... Fizyka jest, ale taka z "nagłówków gazet". Ok, autor jest inżynierem, więc fizyka nie jest mu obca, ale niestety, brakuje pomysłów, co z tym fantem zrobić. Seria ciągnie się i ciągnie, męcząc do samego końca. Czasami coś tam błyśnie, ale zaraz zgaśnie, zabite jakąś głupotą. Niestety, po tych tysiącach przeczytanych książek, prawdopodobnie stałem się zbyt wymagający i męczy mnie 9/10 książek SF :(
Ja pierwszy tom bardzo lubię przez wzgląd na sam pomysł i nawiązania do historii Chin. Bohaterowie to nie jest coś, co dla mnie jest w literaturze najważniejsze. Jak najbardziej rozumiem, czemu "Problem trzech ciał" dostał Hugo. Tylko szkoda, że dalej jest gorzej.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Raczej nie planuję czytać,tym razem nie moje klimaty :/
OdpowiedzUsuńMnie też ta książka rozczarowała, podobnie jak Ty nie polubiłam żadnego bohatera i dlatego nie zamierzam czytać trzeciej części.
OdpowiedzUsuńI tom mnie pozytywnie zaskoczył, co do II części to pewnie prawem serii przeczytam ;)
OdpowiedzUsuńPo rewelacyjnym "Problemie trzech ciał" muszę się zmierzyć i z tą pozycją, nawet jeśli ma być problematyczna :))) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOj zdecydowanie nie mój klimat ;)
OdpowiedzUsuńJakiś czas temu sprawiłam sobie "Problem trzech ciał", ale jeszcze nie zdążyłam przeczytać. Szkoda, że druga część cię zawiodła - miałam nadzieję, że cała trylogia okaże się świetna, no ale tak naprawdę chyba sama muszę się przekonać, jak to jest.
OdpowiedzUsuńZdecydowanie, to jednak jest mocno techniczne SF, CHOCIAŻ nie czyta się go tak trudno, jak obstawiałam na początku.
UsuńTo nie mój klimat, ale serię podsunę mojemu chłopakowi. Może się nią zainteresuje mimo słabego drugiego tomu
OdpowiedzUsuńNie znam serii i nie planuję jej przeczytać :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Lady Spark
[kreatywna-alternatywa]
Wydaje mi się, że raczej bym się nie polubiła z tą książką :D Zdecydowanie nie mój klimat :)
OdpowiedzUsuńOoo o książce nie słyszałam a wydaje mi się, że to może być coś dla mnie bo lubię takie książki:) Przyjrzę się bliżej.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Justyna z http://livingbooksx.blogspot.com
Ta książka wydaje się godna polecenia.
OdpowiedzUsuńCzekam na następny post )
Niestety ja nie czuję się za pewnie w tym gatunku, więc nie jestem pewna czy dam się namówić :)
OdpowiedzUsuńKupiłam pierwszy tom, chcąc wreszcie sama przekonać się do science-fiction, ale jeszcze nie czytałam... Zobaczymy ;)
OdpowiedzUsuńcreo que en españa no ha llegado, me gusta esta tematica
OdpowiedzUsuńKiepska seria. Zaczyna się znośnie, potem już tylko lot ku przepaściom. W sumie nie jest to tragiczna trylogia, ale i tak jestem rozczarowany. Ludzie plastikowi, zwroty akcji chwilami aż śmieszne, fizyka... Fizyka jest, ale taka z "nagłówków gazet". Ok, autor jest inżynierem, więc fizyka nie jest mu obca, ale niestety, brakuje pomysłów, co z tym fantem zrobić. Seria ciągnie się i ciągnie, męcząc do samego końca. Czasami coś tam błyśnie, ale zaraz zgaśnie, zabite jakąś głupotą. Niestety, po tych tysiącach przeczytanych książek, prawdopodobnie stałem się zbyt wymagający i męczy mnie 9/10 książek SF :(
OdpowiedzUsuńJa pierwszy tom bardzo lubię przez wzgląd na sam pomysł i nawiązania do historii Chin. Bohaterowie to nie jest coś, co dla mnie jest w literaturze najważniejsze. Jak najbardziej rozumiem, czemu "Problem trzech ciał" dostał Hugo. Tylko szkoda, że dalej jest gorzej.
UsuńTo najlepsza książka jaką czytałem w życiu
OdpowiedzUsuń