czwartek, 13 września 2018

Czarny mercedes: Nie najlepszy kryminał w realiach II wojny światowej

Recenzja przeniesiona na Fantastykę Codzienną: https://fantastykacodzienna.pl/2018/09/13/czarny-mercedes-recenzja/

8 komentarzy:

  1. Mnie bardzo podobał się Michał Larek "Na tropie", to kryminał, który dzieje się na przełomie lat 80 i 90 w Polsce, może Ci się spodoba? I wiele osób zachwyca się "Skazą" Małeckiego, na IG widziałam, porównanie go do Mankella i jego kultowego (mojego ulubionego) śledczego Wallandera. Nie wiem czy to nie na wyrost ale zamierzam sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknę, może kiedyś mi wpadnie w łapki. :) Ale generalnie kryminały to nie jest pierwsza rzecz po którą sięgam. Tylko w sierpniu jakoś tak ich więcej przeczytałam.

      Usuń
  2. Teraz jesienią poszukuję takich klimatycznych kryminałów i myślę, że mimo tych wad, zwłaszcza pewnej chaotyczności mogłabym się skusić 😀

    OdpowiedzUsuń
  3. Choć kryminał umiejscowiony w czasie drugiej wojny światowej wydaje się ciekawy, to myślę, że ta seksualność mogłaby i mnie zniesmaczyć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię ten gatunek literacki, ale ta książka niestety do mnie nie przemawia.
    Serdecznie pozdrawiam.
    https://nacpana-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba jednak nie czuję się zachęcona. Seksu w książkach mam chwilowo aż nadto po Kristoffie (właśnie skończyłam Bożogrobie...), a mimo wszystko w książkach, które udają kryminały, szukam głównie dobrej intrygi. Nie wiem, czy sam setting by mi wynagrodził braki w tym zakresie...

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony