No, to już wiem, że ksiązka totalnie nie dla mnie. Co gorsza, przy każdej kolejnej recenzji Ishiguro dochodze do takiego wniosku, a naprawdę chciałam poznać coś tego autora...
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Ja jestem raczej przeciętnym czytelnikiem, wybieram zdecydowanie literaturę bardziej rozrywkową, stąd ta książka nie jest dla mnie ;).
OdpowiedzUsuńNo, to już wiem, że ksiązka totalnie nie dla mnie. Co gorsza, przy każdej kolejnej recenzji Ishiguro dochodze do takiego wniosku, a naprawdę chciałam poznać coś tego autora...
OdpowiedzUsuńW sumie to... sięgnęłam po ten tytuł, bo "musiałam" przez studia i meh, chyba faktycznie powinnam najpierw recenzje poczytać.
UsuńI ja chyba w tej książce nie znajdę nic dla siebie. Chociaż kto wie ;) Wydaje mi się jednak, że jestem zbytnio przywiązana do zachodniej literatury.
OdpowiedzUsuńNie przepadam za japońskimi klimatami, więc sobie odpuszczę ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Lady Spark
[kreatywna-alternatywa]