poniedziałek, 16 września 2019

Titans. Sezon 1: Mhrok i depresja przeciwko złu tego świata

Sprawdź: https://fantastykacodzienna.pl/2019/09/16/titans-sezon-1-recenzja/

4 komentarze:

  1. Pierwszy sezon nie był pozbawiony wad, ale miło spędziłam z tym serialem czas. Myślę, że dam szansę drugiej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, że Robin wypada tu najciekawiej. On jako jedyny ma motywacje, by coś robić, inni są raczej mocno zaplątani. To taki serial pokazujący brązową erę komiksu - czyli superbohaterów zagubionych, słabych, z wadami. Dla mnie był ok, choć dużo bardziej podobali mi się "The Boys" - przy okazji polecam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie napisane. Jestem pod wrażeniem i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony