Filmy z postaciami Marvela oglądam, ale nie jestem jakąś wielką ich fanką. Lubię je, bo dostarczają mi rozrywki i dlatego obejrzałam już kilka z nich. Jeszcze trochę mi ich zostało, ten pewnie też obejrzę. Szkoda jednak, że wieje czasem nudą. :/
Uwielbiam filmy superbohaterskie, więc nie mogłam sobie odpuścić "Venoma" i mam podobne odczucia jak Ty: ogólnie był to nudny film, który ratował tylko bohater Toma Hardy'ego i jego kumpelskie relacje z Venomem ;). A teraz czekam na nowych Avengersów, tam na pewno nie będzie nudno! :)
Jakoś nie wiem, widziałam zwiastun, był spoko, chciałam obejrzeć, ale nie obejrzałam. Tak, jak przy Bumblebee - mega chciałam obejrzeć, a dotrwałam chyba tylko do połowy i jakoś nie umiem skończyć. Universum Spider Mana nigdy nie było moim ulubionym i wolę te trzy pierwotne filmy.
I really enjoyed reading your take on Venom! I agree that the production issues were definitely noticeable in the final product. The pacing felt off at times, and it’s clear they had to make some last-minute changes to fit a PG-13 rating. That being said, I think Tom Hardy’s performance as Eddie Brock and his dynamic with Venom saved the movie from being completely forgettable.
What stood out to me the most was how the film leaned into a more humorous tone rather than fully embracing its darker roots. It worked in some parts, but I can’t help wondering how much better it could have been if they’d gone for an R-rated, more grounded story.
Do you think Venom was a victim of studio interference, or was it always meant to be more of a popcorn flick than a deep character study?
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Filmy z postaciami Marvela oglądam, ale nie jestem jakąś wielką ich fanką. Lubię je, bo dostarczają mi rozrywki i dlatego obejrzałam już kilka z nich. Jeszcze trochę mi ich zostało, ten pewnie też obejrzę. Szkoda jednak, że wieje czasem nudą. :/
OdpowiedzUsuńMCU nie ma praw do Venoma, zajęli się nim inni ludzie, niż zwykle. A szkoda. :(
UsuńUwielbiam filmy superbohaterskie, więc nie mogłam sobie odpuścić "Venoma" i mam podobne odczucia jak Ty: ogólnie był to nudny film, który ratował tylko bohater Toma Hardy'ego i jego kumpelskie relacje z Venomem ;).
OdpowiedzUsuńA teraz czekam na nowych Avengersów, tam na pewno nie będzie nudno! :)
Jakoś nie wiem, widziałam zwiastun, był spoko, chciałam obejrzeć, ale nie obejrzałam. Tak, jak przy Bumblebee - mega chciałam obejrzeć, a dotrwałam chyba tylko do połowy i jakoś nie umiem skończyć. Universum Spider Mana nigdy nie było moim ulubionym i wolę te trzy pierwotne filmy.
OdpowiedzUsuńI really enjoyed reading your take on Venom! I agree that the production issues were definitely noticeable in the final product. The pacing felt off at times, and it’s clear they had to make some last-minute changes to fit a PG-13 rating. That being said, I think Tom Hardy’s performance as Eddie Brock and his dynamic with Venom saved the movie from being completely forgettable.
OdpowiedzUsuńWhat stood out to me the most was how the film leaned into a more humorous tone rather than fully embracing its darker roots. It worked in some parts, but I can’t help wondering how much better it could have been if they’d gone for an R-rated, more grounded story.
Do you think Venom was a victim of studio interference, or was it always meant to be more of a popcorn flick than a deep character study?