Szkoda, że czegoś w książce brakowało i tak dłużyła Ci się ta lektura. Jednak z tego co piszesz ostateczne wrażenia nie najgorsze. Mam nadzieję, że kolejne spotkanie z afrykańską fantastyką będzie lepsze. :) Ja sobie właśnie uświadomiłam, że chyba nie czytałam jeszcze nic z tamtego regionu świata...
Inaczej, spotkanie było kiepskie dla mnie osobiście, ale rozumiem, czemu ta książka jest w "Uczcie wyobraźni". :P Tego się u nas prawie nie wydaje. :( Ta powieść pewnie nie zostałaby przetłumaczona, gdyby oryginał nie był napisany w języku angielskim...
To już któraś taka recenzja tej książki - właśnie dlatego jej nie kupiłem. Mam nadzieję, że porządną afrykańską fantasy okaże się "Czarny lampart, czerwony wilk" Marlona Jamesa (tak, wiem, że typ jest z Jamajki, ale ponoć to afrykańska fantasy).
A no, ma średnie opinie ogółem. Aczkolwiek to książka z wymiany, więc trafiła do mnie trochę przypadkiem, a co za tym idzie - jak już miałam to sprawdziłam. No i UW nie mam dużo, każdy egzemplarz cenny.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Szkoda, że czegoś w książce brakowało i tak dłużyła Ci się ta lektura. Jednak z tego co piszesz ostateczne wrażenia nie najgorsze. Mam nadzieję, że kolejne spotkanie z afrykańską fantastyką będzie lepsze. :) Ja sobie właśnie uświadomiłam, że chyba nie czytałam jeszcze nic z tamtego regionu świata...
OdpowiedzUsuńInaczej, spotkanie było kiepskie dla mnie osobiście, ale rozumiem, czemu ta książka jest w "Uczcie wyobraźni". :P Tego się u nas prawie nie wydaje. :( Ta powieść pewnie nie zostałaby przetłumaczona, gdyby oryginał nie był napisany w języku angielskim...
UsuńTo już któraś taka recenzja tej książki - właśnie dlatego jej nie kupiłem. Mam nadzieję, że porządną afrykańską fantasy okaże się "Czarny lampart, czerwony wilk" Marlona Jamesa (tak, wiem, że typ jest z Jamajki, ale ponoć to afrykańska fantasy).
OdpowiedzUsuńA no, ma średnie opinie ogółem. Aczkolwiek to książka z wymiany, więc trafiła do mnie trochę przypadkiem, a co za tym idzie - jak już miałam to sprawdziłam. No i UW nie mam dużo, każdy egzemplarz cenny.
Usuń