wtorek, 6 października 2020

Każde martwe marzenie: Najlepsze, jakie można przeczytać

Sprawdź: https://fantastykacodzienna.pl/2020/10/06/kazde-martwe-marzenie-recenzja/

7 komentarzy:

  1. Czytałam tę książkę w szpitalu dzień przed planowaną operacją z dziwnymi myślami z tyłu głowy, że nawet jeśli coś przy narkozie pójdzie nie tak, to przynajmniej przed śmiercią zdążyłam ją przeczytać :) Potem śnili mi się meekhanscy bogowie i mogło tak być, że plotłam na ten temat jakieś głupoty anestezjologowi, ale nie wiem, bo nic nie pamiętam. Znasz też dwa meekhanskie opowiadadania, które są dostępne legalnie w necie za darmo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytanie Meekhanu przed śmiercią brzmi jak bardzo dobry cel życiowy. XD Co tam rodzina, co tam niezałatwione sprawy - trzeba wiedzieć, jak zakończy sie powstanie na Południu.
      Nie, nie znam - planuje, ale nie mogę się za nie zabrać. O wiele bardziej wolę papier po prostu.

      Usuń
  2. Ano prawda, mogę tylko podpisać się pod tą recenzją ;). Na następnego Wegnera, trochę sobie poczekamy, ale warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może już niedługo? W końcu w 2021 będą trzy lata, a Wegner to (chyba) nie Martin, coby kłamać, że pisze.

      Usuń
    2. Ja bym obstawiał jakoś 2022, ale zobaczymy ;). A co do Martina, to ja mu tam wierzę, że pisze, tylko coś mu wiecznie nie pasuje.

      Usuń
    3. Nie no, jasne, pawnie coś tam próbuje. A wiek też mu pewnie nie pomaga.

      Usuń
  3. Też należę do fanów tej serii, Wegner ma niezwykłą wyobraźnię i potrafi przenieść ją na karty książek jak nikt inny na polskim rynku fantastycznym.

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony