Czytałam tę książkę w szpitalu dzień przed planowaną operacją z dziwnymi myślami z tyłu głowy, że nawet jeśli coś przy narkozie pójdzie nie tak, to przynajmniej przed śmiercią zdążyłam ją przeczytać :) Potem śnili mi się meekhanscy bogowie i mogło tak być, że plotłam na ten temat jakieś głupoty anestezjologowi, ale nie wiem, bo nic nie pamiętam. Znasz też dwa meekhanskie opowiadadania, które są dostępne legalnie w necie za darmo?
Przeczytanie Meekhanu przed śmiercią brzmi jak bardzo dobry cel życiowy. XD Co tam rodzina, co tam niezałatwione sprawy - trzeba wiedzieć, jak zakończy sie powstanie na Południu. Nie, nie znam - planuje, ale nie mogę się za nie zabrać. O wiele bardziej wolę papier po prostu.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Czytałam tę książkę w szpitalu dzień przed planowaną operacją z dziwnymi myślami z tyłu głowy, że nawet jeśli coś przy narkozie pójdzie nie tak, to przynajmniej przed śmiercią zdążyłam ją przeczytać :) Potem śnili mi się meekhanscy bogowie i mogło tak być, że plotłam na ten temat jakieś głupoty anestezjologowi, ale nie wiem, bo nic nie pamiętam. Znasz też dwa meekhanskie opowiadadania, które są dostępne legalnie w necie za darmo?
OdpowiedzUsuńPrzeczytanie Meekhanu przed śmiercią brzmi jak bardzo dobry cel życiowy. XD Co tam rodzina, co tam niezałatwione sprawy - trzeba wiedzieć, jak zakończy sie powstanie na Południu.
UsuńNie, nie znam - planuje, ale nie mogę się za nie zabrać. O wiele bardziej wolę papier po prostu.
Ano prawda, mogę tylko podpisać się pod tą recenzją ;). Na następnego Wegnera, trochę sobie poczekamy, ale warto.
OdpowiedzUsuńMoże już niedługo? W końcu w 2021 będą trzy lata, a Wegner to (chyba) nie Martin, coby kłamać, że pisze.
UsuńJa bym obstawiał jakoś 2022, ale zobaczymy ;). A co do Martina, to ja mu tam wierzę, że pisze, tylko coś mu wiecznie nie pasuje.
UsuńNie no, jasne, pawnie coś tam próbuje. A wiek też mu pewnie nie pomaga.
UsuńTeż należę do fanów tej serii, Wegner ma niezwykłą wyobraźnię i potrafi przenieść ją na karty książek jak nikt inny na polskim rynku fantastycznym.
OdpowiedzUsuń