Dużo dobrego słyszałam o twórczości Marty Kisiel i mam nadzieję, że kiedyś sięgnę po jakąś jej powieść. Jednak na razie skupiam się na innych powieściach, na których bardziej mi zależy.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Dużo dobrego słyszałam o twórczości Marty Kisiel i mam nadzieję, że kiedyś sięgnę po jakąś jej powieść. Jednak na razie skupiam się na innych powieściach, na których bardziej mi zależy.
OdpowiedzUsuńPo Kisiel warto sięgnąć, ale raczej dla przyjemności, niż z jakiś intelektualnych potrzeb, także nie ma co się chyba nadmiernie śpieszyć. ;)
OdpowiedzUsuń