No i masz prawo tak uważać, ale gdybym ja podchodziła w taki sposób do komentarzy na moim blogu to znaczna ich część podchodziłaby pod spam. A dla mnie nawet tego typu komentarze stanowią jakąś informację zwrotną odnośnie tego co publikuję, a to pozwala mi na lepsze dostosowanie treści do odbiorców, których mam. Niekoniecznie będzie miało to wpływ na to co czytam, ale sprawi, że np. zastanowię się jak pisać o pewnego rodzaju książkach, tak by zainteresować nimi ludzi. No, ale to tylko moje podejście.
Wyrażenie opinii byłoby dla mnie informacją zwrotną - tego typu komentarze nie są i nigdy nie były, bo są po prostu zwykłym kopiuj-wklej. Od interesowania innych i pisaniu pod reakcje mam inne platformy. ;) Blog jest w tej chwili tylko dodatkiem i pozostałością po starych czasach.
No to mamy dwa różne podejścia i git, tylko szkoda, że nawet takiego komentarza nie traktujesz jako punktu wyjścia do rozmowy, ale to już każdy robi co chce...Chociaż najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że faktycznie przeczytałam Twoją notkę, a zostałam potraktowana jak zwykły spamer. No, ale cóż w takim razie powodzenia w interesowaniu innych platformach.
Jak ja bym chciał, żeby Kańtoch jeszcze raz weszła w klimaty ala Przedksiężycowi - SF dłuuugo wyglądające jak new weird. Ale to chyba nie sprzedawało się tak dobrze, jak kryminały - zarówno te "normalne", jak i te z fantastycznym tłem.
Lubię kryminały z pogranicza hororru, im więcej horroru tym lepiej. Nie wiem czemu Kantoch ciągle mi umyka i jeszcze nic od niej nie czytałam, chociaż jej książki mam od lat na listach ><
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Ta książka na pewno spodoba się wielu osobom. Mnie ostatnio jednak ciągnie do innego rodzaju literatury, więc raczej sobie odpuszczę.
OdpowiedzUsuńNo fajnie, ale w sumie to po co mi ta informacja. XD To nic nie wnosi i przypomina spam. ;)(
UsuńNo i masz prawo tak uważać, ale gdybym ja podchodziła w taki sposób do komentarzy na moim blogu to znaczna ich część podchodziłaby pod spam. A dla mnie nawet tego typu komentarze stanowią jakąś informację zwrotną odnośnie tego co publikuję, a to pozwala mi na lepsze dostosowanie treści do odbiorców, których mam. Niekoniecznie będzie miało to wpływ na to co czytam, ale sprawi, że np. zastanowię się jak pisać o pewnego rodzaju książkach, tak by zainteresować nimi ludzi. No, ale to tylko moje podejście.
UsuńWyrażenie opinii byłoby dla mnie informacją zwrotną - tego typu komentarze nie są i nigdy nie były, bo są po prostu zwykłym kopiuj-wklej. Od interesowania innych i pisaniu pod reakcje mam inne platformy. ;) Blog jest w tej chwili tylko dodatkiem i pozostałością po starych czasach.
UsuńNo to mamy dwa różne podejścia i git, tylko szkoda, że nawet takiego komentarza nie traktujesz jako punktu wyjścia do rozmowy, ale to już każdy robi co chce...Chociaż najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że faktycznie przeczytałam Twoją notkę, a zostałam potraktowana jak zwykły spamer. No, ale cóż w takim razie powodzenia w interesowaniu innych platformach.
UsuńJak ja bym chciał, żeby Kańtoch jeszcze raz weszła w klimaty ala Przedksiężycowi - SF dłuuugo wyglądające jak new weird. Ale to chyba nie sprzedawało się tak dobrze, jak kryminały - zarówno te "normalne", jak i te z fantastycznym tłem.
OdpowiedzUsuńTrudniejsze rzeczy zawsze sprzedają się gorzej. Cicho liczę, że napisze coś bardziej "artystycznego" po aktualnie tworzonej trylogii.
UsuńLubię kryminały z pogranicza hororru, im więcej horroru tym lepiej. Nie wiem czemu Kantoch ciągle mi umyka i jeszcze nic od niej nie czytałam, chociaż jej książki mam od lat na listach ><
OdpowiedzUsuńWiesz co, mnie też długo omijała, a jak zaczęłam to wpadłam i już z tej dziury nie wyszłam. XD
Usuń