czwartek, 20 lipca 2017

Ciężkie próby: Solidne, choć nudnawe science-fiction



5 komentarzy:

  1. Ostatnio również czytałam książkę, w której śmierć bohaterów była mi w zupełności obojętna. Źle czyta się taką powieść, w której nie można nawiązać żadnej nici porozumienia z postaciami.

    Książka, którą zrecenzowałaś powyżej nie jest dla mnie, gdyż ja dopiero przekonuje się, że sci-fi nie jest takim złym gatunkiem i bałabym się, że ten tytuł zniszczy moje dotychczasowe postępy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię sci-fi i zawsze jak widzę jakąś książkę z tego gatunku to po nią sięgam. Lecz nie wiem, czy ta jest warta mojej uwagi. Chociaż pierwszy tom miałabym ochotę przeczytać... i pewnie gdybym przeczytała, to chciałabym poznać i ten.

    Teraz sama nie wiem, czy zaczynać tą trylogię (to trylogia?). Poczekam na recenzję następnego tomu i zobaczę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. "Czerwień" sama w sobie mi się nie podobała. Jeśli drugi tom jest jeszcze gorszy to chyba nie mam czego szukać w tej książce. :/ Chyba spasuję w tym przypadku.

    Pozdrowienia!
    tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za science-fiction, a militarne science-fiction to już w ogóle dla mnie czarna magia. Dobrze chociaż, że fabuła trzyma się kupy, nie znoszę chaotycznie napisanych książek.

    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony