poniedziałek, 3 lipca 2017

Dzień tryfidów: Gdy Ziemia oślepła


Wpis tutaj: https://fantastykacodzienna.pl/2017/07/03/dzien-tryfidow-recenzja/

6 komentarzy:

  1. Książki nie miałem przyjemności czytać
    Ale oryginalny film z lat 60tych uwielbiam. Plus użyli ich jako potworów w jednym z lepszych post-apo gier typu Rougelike (Cataclysm: Dark Days Ahead)
    Ciesze się że recenzujesz klasykę SF a nie tylko "popularne" książki, to bardzo dobrze świadczy i masz we mnie wiernego fana (jak mam czas w biurze to siedzę i przeglądam blogi)

    Dziękuje za twoją świetną recenzje
    Krzysztof

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tego nie znałam wcale, dopóki nie przeczytałam. Ale nie zamierzam na razie zabierać się za filmy.
      Huh, ja po prostu czytam to, co mam pod ręką ;P

      Usuń
  2. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej pozycji. Muszę przyznać, że okładka jest bardzo ciekawa. Książka jest zdecydowanie w moich klimatach i jeżeli uda mi się ją gdzieś zdobyć z chęcią się z nią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A wiesz, że ja miałam ją wpisaną na moją listę do przeczytania? Nie wiem skąd się tam wzięła i ostatnio właśnie zobaczyłam ten tytuł na tej liście i byłam ciekawa o vzym to wgl jest bo już nie pamiętałam. Ale już zdecydownaie mi minęla ochota na jej czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Swego czasu książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie, byłam nią zachwycona. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  5. Opis książki jest intrygujący - może i nie same chodzące kwiatki (to faktycznie brzmi śmiesznie), ale fakt, że wszyscy z dnia na dzień oślepli.

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony